Stal Stalowa Wola  Smieszne filmy                  Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 
Stalowa Wola - forum kibicow Stali Stalowa Wola

   Polska - Biało Czerwoni

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> HYDE PARK
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-11, 15:43    Temat postu: Mecz towarzyski Polska-Ekwador (zapowiedz) Odpowiedz z cytatem


13 listopada 2005
Barcelona - stadion Mini Estadi
mecz towarzyski

POLSKA - EKWADOR
początek meczu godzina 17:45
KADRA NA MECZ Z EKWADOREM:
Bramkarze: Artur Boruc (1980, Celtic Glasgow, Szkocja, 12A), Jerzy Dudek (1973, Liverpool FC, Anglia, 51A).
Obrońcy: Marcin Baszczyński (1977, Wisła Kraków, 26A-1 gol), Mariusz Jop (1978, FK Moskwa, Rosja, 7A), Tomasz Kłos (1973, Wisła Kraków, 66A-5 goli), Michał Żewłakow (1976, Anderlecht Bruksela, Belgia, 51A - 1 gol), Tomasz Rząsa (1973, ADO Den Haag, Holandia, 33A-1 gol), Jacek Bąk (1973, Al Rayan, Katar, 67A-2 gole).
Pomocnicy: Euzebiusz Smolarek (1981, Borussia Dortmund, Niemcy, 9A-2 gole), Kamil Kosowski (1977, Southampton, Anglia, 39A-4 gole), Jacek Krzynówek (1976, Bayer Leverkusen, Niemcy, 53A-9 goli), Radosław Sobolewski (1976, Wisła Kraków, 13A-1 gol), Sebastian Mila (1982, Austria Wiedeń, 21A-3 gole), Arkadiusz Radomski (1977, Austria Wiedeń, 16A).
Napastnicy: Tomasz Frankowski (1974, Elche, Hiszpania, 16A-10 goli), Grzegorz Rasiak (1979, Tottenham Hotspur Londyn, Anglia, 24A-6 goli

____________________________________________________________________________________________________________________

14 piłkarzy uczestniczyło dotychczas w treningach reprezentacji Polski, która w Barcelonie przygotowuje się do niedzielnego meczu towarzyskiego z Ekwadorem. Nie ćwiczył Sebastian Mila, który jest przeziębiony.

Na spotkanie z Ekwadorem selekcjoner drużyny narodowej Paweł Janas powołał 17 zawodników. Do Barcelony nie przyjechał Andrzej Niedzielan, który doznał kontuzji nogi podczas treningu w NEC Nijmegen. Przeziębiony jest Sebastian Mila, ale piłkarz ten do niedzieli powinien wyzdrowieć. Pozostali zawodnicy są zdrowi.

Kadrowicze w stolicy Katalonii przebywają od czwartku. Z Warszawy razem z kierownictwem reprezentacji polecieli Marcin Baszczyński, Tomasz Kłos, Radosław Sobolewski i Mariusz Jop. Pozostali piłkarze w czwartkowe popołudnie dołączali do drużyny bezpośrednio ze swoich klubów i na wieczornym treningu byli już prawie wszyscy. Jedynie w piątek rano przyjechał z Brukseli Michał Żewłakow, a oczekiwany jest jeszcze Jacek Bąk, który ma najdłuższą drogę, bo aż z Kataru.

Reprezentacja mieszka w hotelu "Hesperia Presidente". W czwartkowy wieczór i w piątkowe przedpołudnie kadra trenowała pod Barceloną w ośrodku San Cuegat. Miejsce to jest doskonale znane Janasowi, bowiem tam właśnie do swoich występów w 1992 roku przygotowywała się polska reprezentacja olimpijska, która uczestniczyła w igrzyskach w Barcelonie. Obecny selekcjoner był wtedy asystentem trenera "srebrnych olimpijczyków" Janusza Wójcika.

W stolicy Katalonii są także już piłkarze Ekwadoru, którzy w piątek rano ćwiczyli w tym samym ośrodku i na sąsiednim boisku, w związku z czym obydwie drużyny mogły przez chwilę podglądać swoje przygotowania do niedzielnego spotkania

W piątek po południu piłkarze mieli zajęcia w głównym ośrodku treningowym klubu FC Barcelona, co w Hiszpanii uznawane jest za spore wyróżnienie. Miejscowi kibice nie interesują się jednak niedzielnym meczem Polski z Ekwadorem, skupiając się na sobotniej konfrontacji hiszpańskiej drużyny ze Słowacją w pierwszym barażu eliminacji MŚ. Polacy wzbudzają jednak duże zainteresowanie ekwadorskich fanów, których spora grupa pojawiła się w Barcelonie.

W piątek polskich zawodników odwiedziła delegacja FIFA, która kręci specjalne reportaże i filmy na użytek materiałów zapowiadających przyszłoroczny turniej na niemieckich boiskach. Na pytania delegatów ze światowej centrali odpowiadali Grzegorz Rasiak, Jerzy Dudek i Michał Żewłakow, którzy podkreślali, że mimo wywalczonego już awansu do finałów MŚ przed polską drużyną jest jeszcze dużo pracy i że należy zachować odpowiedni dystans do dotychczasowych osiągnięć. Cała trójka jako cel drużyny określiła co najmniej awans do drugiej rundy finałów MŚ, ale przyznała, że o szansach więcej będzie można powiedzieć po losowaniu grup turnieju, które odbędzie się 9 grudnia w Lipsku.

W Barcelonie jest ciepło, ale cały czas pada deszcz i wieje silny wiatr. Wszystko wskazuje na to, iż taka pogoda utrzyma się do niedzieli.

W sobotę podopieczni Pawła Janasa trenować będą tylko przed południem. Spotkanie w Ekwadorem odbędzie się na stadionie Mini Estadi w Barcelonie, a rozpocznie się o godzinie 17.45.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
19DzIkI38



Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 162
Skąd: .: StAlÓwKa :.

PostWysłany: 2005-11-13, 19:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Polska pokonała Ekwador 3:0!

Polacy pokonali w Barcelonie reprezentację Ekwadoru 3:0. Podopieczni Pawła Janasa zagrali bardzo dobre spotkanie, mimo, że stan murawy na jakiej grały obie reprezentacje był bardzo słaby.

Nasi piłkarze od początku spotkania dyktowali warunki gry, czego efektem były gole: Tomasza Kłosa (2. min), Ebiego Smolarka (57. min), Sebastiana Mili (90+2. min).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
jarek23



Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 316
Skąd: Z Miasta rowerów

PostWysłany: 2005-11-13, 20:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ogladajac mecz bylem przemile zaskoczony! Mimo tego iz grali na bagnie to prezentowali sie bardzo dobrze.No i Janas odkryl super duet Smolarek Frankowski ! FORZA POLONIA !
_________________
Nasza wiara przetrwa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
19DzIkI38



Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 162
Skąd: .: StAlÓwKa :.

PostWysłany: 2005-11-14, 07:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Polska pokonała Ekwador 3:0!


Polska wygrała z Ekwadorem 3:0 (1:0) w towarzyskim meczu piłkarskim rozegranym w Barcelonie.

W rozgrywanym na grząskim boisku meczu finalistów przyszłorocznych mistrzostw świata Polska pewnie pokonała w Barcelonie Ekwador 3:0, po bramkach Tomasza Kłosa, Euzebiusza Smolarka i Sebastiana Mili. Pod nieobecność kontuzjowanego Macieja Żurawskiego Paweł Janas zdecydował się wystawić w ataku Smolarka, który był jednym najlepszych piłkarzy na boisku i popisał się kilkoma efektownymi zagraniami.

Ulewny deszcz padający przed meczem i w jego trakcie spowodował, że boisko na Mini Estadi w Barcelonie było nasiąknięte wodą, a na murawie tworzyły się kałuże. Zawodnikom trudno było przewidzieć jak na takiej nawierzchni zachowa się piłka, która momentami zatrzymywała się w wodzie. Przed rozpoczęciem drugiej połowy hiszpański sędzia Xavier Moreno Delgado zapytał obu kapitanów, czy jest sens kontynuować mecz, ale usłyszał odpowiedź twierdzącą.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla reprezentacji Polski, która już w 2. minucie objęła prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jacka Krzynówka Tomasz Kłos głową umieścił piłkę w bramce Damiana Lanzy.

Chwilę później mogło być 2:0, ale Lanza z najwyższym trudem obronił strzał Smolarka. W pierwszym kwadransie polski zespół miał zdecydowaną przewagę, później gra się wyrównała. W 27. minucie Edison Mendez groźnie strzelał z dystansu, a w 41. minucie piłka, po uderzeniu Ulisesa De La Cruza, przeleciała tuż nad poprzeczką bramki Artura Boruca.

Po zmianie stron Polacy kontrolowali przebieg meczu. To jednak Ekwador jako pierwszy w tej części gry stworzył groźną sytuację - w 57. minucie Agustin Delgado w sytuacji sam na sam z Borucem nie trafił w bramkę.

Kilkadziesiąt sekund później, po akcji Kamila Kosowskiego, efektownym uderzeniem piętą na 2:0 podwyższył Smolarek. W ostatniej chwili sytuację próbował ratować ekwadorski obrońca, ale piłka trafiła w słupek i wpadła do siatki.

W 65. minucie powinno być 3:0 dla Polski. Lanza faulował wychodzącego na czystą pozycję Tomasza Frankowskiego i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Krzynówek, jednak nie trafił w bramkę.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry wynik meczu ustalił wprowadzony na boisko dziesięć minut wcześniej Mila, który po akcji Grzegorza Rasiaka nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki.


Polska - Ekwador 3:0 (1:0)
Bramki: Tomasz Kłos (2), Euzebiusz Smolarek (5Cool, Sebastian Mila (90+2). Żółte kartki: Polska - Jacek Krzynówek; Ekwador - Segundo Castillo, Damian Lanza. Sędziował: Xavier Moreno Delgado (Hiszpania)
Widzów: 6 000.

W 65. minucie Jacek Krzynówek nie wykorzystał rzutu karnego.

Polska: Artur Boruc (66. Jerzy Dudek) - Marcin Baszczyński, Tomasz Kłos (46. Jacek Bąk), Mariusz Jop, Michał Żewłakow (46. Tomasz Rząsa) - Kamil Kosowski (61. Grzegorz Rasiak), Radosław Sobolewski, Arkadiusz Radomski, Jacek Krzynówek (81. Sebastian Mila) - Euzebiusz Smolarek, Tomasz Frankowski

Ekwador: Damian Lanza - Ulises De la Cruz (79. Luis Saritama), Segundo Castillo, Jose Cortez, Paul Ambrossi (65. Jorge Guagua) - Marlon Ayovi, Edwin Tenorio, Antonio Valencia (56. Neicer Reasco), Edison Mendez (73. Cristian Lara) - Agustin Delgado, Felix Borja (56. Walter Calderon).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-14, 14:21    Temat postu: Smolarek: gram dla Polski Odpowiedz z cytatem


W Gazecie Wyborczej ukazał się dziś niezwykle obszerny i ciekawy wywiad z Euzebiuszem Smolarkiem. Piłkarz Borussi Dortmund opowiadał o swojej grze dla reprezentacji biało-czerwonych, relacjach z ojcem oraz planach na mundial.
Poniżej najciekawsze fragmenty wywiadu.

Smolarek żałuje, że nie udało mu się wystąpić w na mundialu w 2002 roku. Wówczas to mecze w Korei i Japonii oglądał w telewizji - wykluczyła go poważna kontuzja. Uraz zabrał pilkarzowi aż dwa lata kariery.

- Były chwile, gdy bałem się, że to już koniec, że nie wrócę do gry, że ta kontuzja mnie zwycięży. Było tak, że jednego dnia noga nie bolała i już myślałem: "Będzie dobrze", i gdy wracał zapał, nagle pojawiał się ból i wszystko wydawało się skończone. Niby byłem młody, miałem silny organizm i czas na leczenie, ale przez głowę przebiegały złe myśli. Feyenoord dał mi dużo czasu, ale tak na dobre to doszedłem do siebie dopiero w Borussii Dortmund.

Smolarek ma jednak nadzieję, że na imprezie mistrzowskiej wystąpi jeszcze przynajmniej trzy razy tak, by osiągnąć więcej, niż ojciec - Włodzimierz. To właśnie były reprezentant Polski, jest dla niego największym wzorem. To właśnie z szacunku dla ojca wybrał w młodości ofertę gry od polskiej federacji.
- Gdy czasem coś mówię do taty albo z nim dyskutuję, on mi powtarza: "Jak pojedziesz dwa razy na mistrzostwa świata i zagrasz w półfinale tak jak ja, to będziesz mógł się odzywać". "OK, tata. To ja już nic nie mówię" - odpowiadam. I siedzę cicho.
- Tata zawsze mówił, że tak jak on grał dla Polski, tak i ja powinienem. Zrobiłem to dla niego, z szacunku dla rodziny w Polsce, ale zrobiłem to także dlatego, że ja czuję się Polakiem. "Głupi jesteś, Polska jest słaba" - mówili Holendrzy i śmiali się z mojego wyboru. A zaraz potem im było głupio, bo gdy Polska pojechała do Korei, to oni się nie zakwalifikowali.


Przynaje jednak, że "myśli" wciąż po holendersku i to była dla niego wielka bariera w kadrze. Ebi miał problemy z językiem polskim i to powodowało, że nie potrafił wcześniej zasymilować się z resztą zespołu.
- Kiedyś ten, kto miał piłkę, patrzył na mnie i jakby myślał: "A temu to nie podam". A teraz złapaliśmy wspólny język. Wiedzą chyba, że bardzo chcę grać dobrze, że to, co robię, robię dla drużyny, że jestem jednym z nich, na równych prawach. Pomogło mi też to, że przestałem się izolować na zgrupowaniach, że odważyłem się więcej mówić po polsku i w kadrze poczułem się jak u siebie.

Pomocnik-napastnik nie zamierza kalkulować niczego przed mundialem. Stawia sprawę jasno - w Niemczech Polacy pierwszy mecz muszą wygrać. Nie mogą też obawiać się żadnego rywala.
- Holandia? Proszę bardzo. Niemcy? Nie boję się Niemców. Brazylia? O, jeszcze lepiej. Mówię: to jest mundial, tu trzeba grać, a nie się bać.
- Trzeba koniecznie wygrać pierwszy mecz. Nie kalkulować, nie układać, nie przeliczać, tylko wyjść na sto procent i zgarnąć zwycięstwo. I jak mówiłem, cieszyć się tym graniem, tym mundialem. Niech ludzie zobaczą, że gramy z radością, z rozmachem, a nie mamy poplątane z nerwów nogi.


Mimo że jego rola w kadrze jest coraz większa nie zamierza odpuszczać sobie spotkań w Bundeslidze, z obawy o kontuzje.
- Nie. Nie będę odstawiał nogi, bo i tak będzie, co ma być. Kiedy się boisz kontuzji, to, jak się w Polsce mówi, wywołujesz wilka z lasu. I wtedy faktycznie może przyjść kontuzja.

Tak czy inaczej najważniejszym celem są mistrzostwa, a w przyszłości...
- Najlepiej trzy [razy zagrać na mundialu - przyp. red.]. To się będę mógł przy tacie odezwać. Właściwie to już mogę się trochę odzywać, bo jestem w kadrze i awansowaliśmy na mistrzostwa świata
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-14, 14:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


Bramkarz Liverpoolu i reprezentacji Polski Jerzy Dudek przyznał, że w styczniu może opuścić Anfield Road.
32-letni piłkarz chce porozmawiać o swojej sytuacji z menedżerem Rafaelem Benitezem, który wydaje się być bezwzglęnie przekonany do Jose Reiny.

Dudek wie, że musi regularnie grać by pojechać z biało-czerwonymi na finały MŚ 2006 do Niemiec i dlatego może zimą zmienić klub.

- Muszę grać przed mistrzostwami świata, bowiem zmarnowanie takie okazji byłoby katastrofą. Muszę porozmawiać z Rafą Benitezem o mojej przyszłości i może w trakcie styczniowego okresu transferowego poszukać czegoś. Wszystko zależy od niego. Jeśli da mi szansę to ją wykorzystam. Chcę walczyć o swoje miejsce - powiedział Dudek.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
19DzIkI38



Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 162
Skąd: .: StAlÓwKa :.

PostWysłany: 2005-11-14, 20:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dudek: muszę to koniecznie nadrobić...

Występ Smolarka w ataku uważam za bardzo udany - przyznał trener piłkarskiej reprezentacji Polski Paweł Janas. Selekcjoner wrócił do Polski z siedmioma zawodnikami, którzy w niedzielę grali w Barcelonie w wygranym 3:0 meczu z Ekwadorem.

Przed polską drużyną teraz mecz z Estonią. Na środowe spotkanie w Ostrowcu Św. powołanych zostało tylko dwóch piłkarzy, którzy w niedzielę wystąpili przeciwko Ekwadorowi - Jerzy Dudek i Sebastian Mila. Obaj w poniedziałek po południu pojawili się w Warszawie, a wraz z nimi do Polski przyleciało z Barcelony trzech piłkarzy Wisły Kraków (Marcin Baszczyński, Tomasz Kłos i Radosław Sobolewski) oraz Mariusz Jop i Jacek Bąk.

Na warszawskim Okęciu czekał na nich Damian Gorawski i wszyscy oprócz Bąka wsiedli do autokaru, który zawiózł ekipę do Ostrowca Św. Tam zebrali się pozostali piłkarze, którzy mają być do dyspozycji selekcjonera na mecz z Estończykami.

Okrojona drużyna narodowa wróciła z Barcelony w dobrych nastrojach. Wszyscy podkreślali, że mecz rozgrywany był w ulewnym deszczu, co stworzyło trudne warunki do gry. "Okazało się, że i w takich okolicznościach potrafimy grać i wygrywać, że nie boimy się. Strzeliliśmy bardzo ładne trzy gole, a każdy z nas zagrał naprawdę bardzo dobrze" - mówił Jacek Bąk.

Nowością w niedzielnym spotkaniu była gra w ataku Euzebiusza Smolarka, który dotychczas w reprezentacji występował na prawej pomocy. "Ebi" strzelił jedną z bramek, a z jego występu bardzo zadowolony był Janas. "Smolarek zagrał w ataku bardzo dobrze, ale w środę będę testował kolejnych napastników. Na każdą pozycję chcę mieć równowartościowych zawodników" - podkreślił Janas.

Trener przyznał, że był rozczarowany pogodą, na którą jego zespół trafił w Barcelonie. "Myślałem, że w Hiszpanii będzie ciepło i rozegramy ciekawy mecz - powiedział Janas. - W takich warunkach, jakie mieliśmy, trudno ocenić wartość drużyny, zarówno jednej jak i drugiej, dlatego nie chcę twierdzić, że chciałbym mieć Ekwador w tej samej grupie podczas finałów mistrzostw świata. Grać jednak trzeba w każdych warunkach. Do Jacka Krzynówka nie mam pretensji, że nie strzelił karnego, bo przy takiej pogodzie wszystko może się zdarzyć. Całe szczęście, że przytrafiło mu się to, gdy prowadziliśmy już dwoma bramkami".

Trzecią bramkę w meczu z Ekwadorem strzelił Sebastian Mila, który wcześniej był przeziębiony i jego występ stał pod dużym znakiem zapytania. Wszedł jednak w końcówce i zdołał pokonać bramkarza rywali. "To była dla mnie bardzo ważna bramka - przyznał Mila - Mam nadzieję, że tym golem przełamałem nie najlepszą ostatnio swoją passę. Uważam, że cały zespół zagrał całkiem niezłe spotkanie, ale teraz trzeba już myśleć o Estonii, która na pewno nie przyjedzie do Polski, aby się nam podłożyć. Jej remis 2:2 z Finlandią świadczy o tym, że obecnie nie ma słabych drużyn".

Do reprezentacyjnej bramki po trzymiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją wrócił Jerzy Dudek, który w niedzielę w 66. minucie zmienił Artura Boruca. "To było ważne 25 minut dla mnie, bo ostatnio prawie w ogóle nie grałem - przyznał Dudek. - Wiem, że muszę jeszcze sporo nadrobić, ale według założeń trenera miałem dostać szansę w obydwu spotkaniach, więc liczę także na występ w Ostrowcu. Mecz w Barcelonie była dla nas bardzo udany, ale zawsze gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Ekwadorczycy nie docenili faktu, że mamy bardzo szybkich bocznych pomocników i to się na nich zemściło. Pogoda trochę pokrzyżowała nam plany, ale uważam to za dobry początek przygotowań do finałów mistrzostw świata" - mówił Dudek.

W Ostrowcu Św. do środowego meczu przygotowywać się będzie 17 piłkarzy. We wtorek kadrowicze ćwiczyć będą dwukrotnie. Mecz z Estonią rozegrany zostanie w środę o godzinie 20.30.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-15, 11:02    Temat postu: Janas przed meczem z Estonią Odpowiedz z cytatem


Selekcjoner reprezentacji Polski Paweł Janas przyznał po powrocie z Barcelony, że Euzebiusz Smolarek świetnie zagrał przeciwko Ekwadorowi, lecz dodał, iż w meczu z Estonią zamierza wypróbować innych napastników. Na środowy mecz 'Janosik' powołał tylko dwóch piłkarzy, którzy zagrali w sobotę: Jerzego Dudka i Sebastiana Milę.

- Według założeń trenera miałem dostać szansę w obydwu spotkaniach, więc liczę także na występ w Ostrowcu - mówił w poniedziałek na Okęciu golkiper.

- Myślałem, że w Hiszpanii będzie ciepło i rozegramy ciekawy mecz. W takich warunkach, jakie mieliśmy, trudno ocenić wartość drużyny, zarówno jednej jak i drugiej, dlatego nie chcę twierdzić, że chciałbym mieć Ekwador w tej samej grupie podczas finałów mistrzostw świata. Grać jednak trzeba w każdych warunkach. Do Jacka Krzynówka nie mam pretensji, że nie strzelił karnego, bo przy takiej pogodzie wszystko może się zdarzyć. Całe szczęście, że przytrafiło mu się to, gdy prowadziliśmy już dwoma bramkami - ocenił sobotni pojedynek selekcjoner.

W środę o 20:30 na stadionie w Ostrowcu reprezentacja Polski rozegra towarzyskie spotkanie z Estonią. Do meczu przygotowywać się będzie 17-osobowa kadra.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-15, 11:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


W środę o godzinie 20:30 na stadionie KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpocznie się szósty w historii mecz Polski i Estonii.
Biało-czerwoni przystąpią do tego spotkania w roli zdecydowanego faworyta, tym bardziej, że w sobotę pewnie pokonali finalistę mistrzostw świata Ekwador 3:0.

Trzeba jednak pamiętać, że w składzie gospodarzy zagrają przede wszystkim zawodnicy z Orange Ekstraklasy, więc nie będzie to tak silny zespół jak w eliminacjach czy też w ostatnim spotkaniu towarzyskim. Szansę debiutu w kadrze powinien dostać najlepszy strzelec ligi Grzegorz Piechna.

Historia spotkań naszych drużyn sięga lat dwudziestych XX wieku, ale tak naprawdę jest stosunkowo krótka, głównie ze względu na wcielenie Estonii do ZSRR. Do pierwszego pojedynku doszło we wrześniu 1923 roku w Tallinie, gdzie Polska wygrała 4:1. Dwa lata później w tym samym mieście padł bezbramkowy remis, a w 1926 roku Polska wygrała w Warszawie 2:0. Na kolejny mecz przyszło kibicom czekać niemal 80 lat. W 2002 roku po golu Macieja Żurawskiego biało-czerwoni wygrali 1:0. W rewanżu rok później Polska, już pod wodzą Pawła Janasa, wygrała 2:1 po golach Radosława Sobolewskiego i Artura Wichniarka.

Faworytem pozostają biało-czerwoni, którzy jeszcze z Estonią nie przegrali i powinni podtrzymać korzystną serię.

Sędzia: Jouni Hyytia (Finlandia)
Asystenci: Esa Vehvilainen i Lassi Lahti (Finlandia)

Kadra Polski:

Bramkarze: Jerzy Dudek (1973, Liverpool FC, Anglia, 52A), Wojciech Kowalewski (1977, Spartak Moskwa, Rosja, 5A).
Obrońcy: Marcin Wasilewski (1980, Amica Wronki, 6A), Marcin Adamski (1975, Rapid Wiedeń, 2A), Bartosz Bosacki (1975, FC Nuernberg, Niemcy, 6A), Arkadiusz Głowacki (1979, Wisła Kraków, 17A), Dariusz Dudka (1983, Wisła Kraków, 4A).
Pomocnicy: Mariusz Lewandowski (1979, Szachtar Donieck, Ukraina, 22A), Marcin Kaczmarek (1979, Korona Kielce, 1A), Damian Gorawski (1979, FK Moskwa, Rosja, 13A-1 gol), Przemysław Kaźmierczak (1982, Pogoń Szczecin, 2A), Piotr Giza (1980, Cracovia, 1A), Sebastian Mila (1982, Austria Wiedeń, 22A-4 gole).
Napastnicy: Paweł Brożek (1983, Wisła Kraków, 1A-1 gol), Marek Saganowski (1978, Vitoria Guimaraes, Portugalia, 14A-2 gole), Grzegorz Piechna (1976, Korona Kielce, 0A), Ireneusz Jeleń (1981, Wisła Płock, 4A-1 gol)

Kadra Estonii:

Bramkarze: Mart Poom (3 lutego 1972, Arsenal Londyn, Anglia, 101A), Mihkel Aksalu (7 listopada 1984, FC Flora Tallin, 0A), Artur Kotenko (20 sierpnia 1981, Levadia Tallinn, 13A). Obrońcy: Raio Piiroja (11 lipca 1979, Fredrikstad FK, Norwegia, 59A-4 gole), Andrei Stepanov (16 marca 1979, Torpedo Moskwa, Rosja, 56A-1 gol), Enar Jääger (18 listopada 1984, Torpedo Moskwa, Rosja, 32A), Dmitri Kruglov (24 maja 1984, Lokomotiw Moskwa, Rosja, 15A-1 gol), Alo Bärengrub (12 lutego 1984, FC Flora Tallin, 3A), Tihhon Šišov (11 lutego 1983, Levadia Tallinn, 2A), Teet Allas (2 czerwca 1977, FC Flora Tallin, 64A - 2 gole), Erko Saviauk (20 października 1977, TVMK Tallinn, 60A-1 gol); Pomocnicy: Aivar Anniste (18 lutego 1980, JK Tammeka Tartu, 33A-3 gole), Aleksandr Dmitrijev (18 lutego 1982, Levadia Tallinn, 6A), Sergei Terehhov (18 kwietnia 1975, Szinnik Jaroslawl, Rosja, 82A-5 goli), Joel Lindpere (5 października 1981, FC Flora Tallin, 40A-4 gole), Martin Reim (14 maja 1971, FC Flora Tallin, 144A -14 goli), Taavi Rähn (16 maja 1981, FC Wołyń Łuck, Ukraina 26A), Jürgen Kuresoo (11 lutego 1987, FC Flora Tallin, 0A). Napastnicy: Kristen Viikmäe (10 lutego 1979, FC Flora Tallin, 98A-14 goli), Andres Oper (7 listopada 1977, Roda JC Kerkrade, Holandia, 98A-30 goli), Tarmo Neemelo (10 lutego 1982, TVMK Tallin, 6A), Ingemar Teever (24 lutego 1983, TVMK Tallinn, 18A-3 gole)
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-16, 07:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


Agent bramkarza Liverpoolu Jerzego Dudka przyznał, że jego klient może w styczniu przenieść się do Benfiki Lizbona.
32-letni reprezentant Polski przegrywa na razie rywalizację o miejsce w składzie The Reds z Jose Reiną i ujawnił, że może zimą zmienić klub.

Jan de Zeeuw potwierdził, że w grę wchodzi przeprowadka na Estadio da Luz, gdzie trenerem jest Ronald Koeman, znający Dudka jeszcze z Feyenoordu Rotterdam. Koeman ceni polskiego golkipera, który w Lizbonie miałby okazję grać w Lidze Mistrzów, co dobrze wpłynęłoby na jego formę przed finałami MŚ 2006.

- Benfica jest dobrze znana w Holandii, ponieważ ich trenerem jest Holender i są tam często pokazywani w telewizji. Benfica byłaby interesującą opcją, tym bardziej, że Dudek grał z Ronaldem Koemanem w Feyenoordzie w 1996 roku. Wówczas Koeman powiedział, że jest on znakomitym bramkarzem i Feyenoord powinien go zatrzymać. Co więcej Benfica gra w Lidze Mistrzów i to byłaby atrakcyjna opcja dla każdego piłkarza - powiedział de Zeeuw gazecie O Jogo.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jarek23



Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 316
Skąd: Z Miasta rowerów

PostWysłany: 2005-11-16, 20:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No panowie czas otworzyc browarek i zasiasc przed telewizorem Smile Pozdro dla kibicow Stalowki , ktorzy pojechali do OStrowca !!
_________________
Nasza wiara przetrwa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jarek23



Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 316
Skąd: Z Miasta rowerów

PostWysłany: 2005-11-16, 21:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

45minuta
PO pierwszej polowie moge stwierdzic ze srednio graja chlopaki. Widac ze nie sa dobrze zgrani, ale potencjal jest. Poza tym baaardzo slaby doping, rwany, niezorganizowany. Najlepiej dopinguje mlyn na rogu niskiej trybuny gdzie ulokowali sie meidzy innymi ziomale ze STalowej z flaga.

90minuta
Ogolnie niezly mecz i piekne bramki Polakow ! trybuny pod koniec sie rozruszaly i byla git atmosfera. Ale w pewnym momencie na stadionie zapanowala totalna cisza, az Mila podbjegl pod kraty i zachecal do dopingu Very Happy Janas ma teraz pelne rece roboty ...dobrze ze kadra jest tak szeroka !
_________________
Nasza wiara przetrwa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-17, 01:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak jak Jarek napisales ze najlepiej dopinguje mlyn na rogu niskiej trybuny gdzie ulokowani sa chlopaki ze Stalowej Woli. To wlasnie kolo nich byl mlyn ktory skladal sie z samych Kszo (nawet dwie flagi rozwieszone) i to wlasnie oni rozkrecali caly stadion do dopingu. Ja sam bylem na meczu za jedna z bramek. Ze Stalowki jakies 100 osob. Mecz jak dla mnie to SuPeR ! ...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-17, 13:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


Na pożegnanie z polskimi kibicami w tym roku, reprezentacja Polski pokonała Estonię. Dla zespołu Pawła Janasa efektowne bramki z rzutów wolnych strzelali Mariusz Lewandowski oraz Sebastian Mila. Największą owację zebrał jednak debiutujący w kadrze Grzegorz Piechna, który ustalił wynik meczu na 3:1 (1:0).

Biało-czerwoni od początku spotkania pokazywali, że są zespołem lepszym i chociaż szwankowało czasem zgranie, co jest zrozumiałe wobec tego, że większość piłkarzy grała ze sobą po raz pierwszy, to na efekty przewagi nie trzeba było długo czekać. W 8. minucie przed polem karnym faulowany był Sebastian Mila. Po krótko rozegranym rzucie wolnym mocnym strzałem z około 25 metrów popisał się Mariusz Lewandowski, piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki bezradnego Marta Pooma.

Stracona bramka podziałała mobilizująco na gości, którzy rzucili się do ataku, ale po paru minutach stracili zapał. Ich akcje nie powodowały zagrożenia pod bramką Jerzego Dudka, który jednak w 12. minucie omal nie sprezentował rywalom gola. W 16. minucie głową strzelał Raio Piiroja, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.

Później ponownie do głosu zaczęli dochodzić odopieczni Pawła Janasa, lecz w 39. minucie bliscy zdobycia bramki byli z kolei Estończycy. Z rzutu wolnego mocno uderzył Teet Allas, lecz piłka przeleciała obok słupka. Drugą połowę dobrze rozpoczęli goście, lecz potem z coraz większym animuszem atakowali Polacy. Przyniosło to efekt w 57. minucie. Znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego z ponad 25 metrów popisał się Sebastian Mila i piłka tuż przy słupku wpadła do bramki Pooma.

Trzy minuty później ładną akcją popisał się Piotr Giza, który minął paru rywali, lecz strzelił obok bramki. Niewykorzystana sytuacja zemściła się w 68. minucie. Po błędzie Arkadiusza Głowackiego piłkę przejął Tarmo Neemelo, podał ją do Ingemara Teevera, a ten z paru metrów nie dał szans Wojciechowi Kowalewskiemu.

Biało-czerwoni na parę minut oddali inicjatywę rywalom, lecz w 80. minucie w dobrej okazji znalazł się Ireneusz Jeleń, ale nie zdołał pokonać Pooma. Podobnie było w przypadku Dariusza Dudki, który pięć minut później również zmarnował dogodną sytuację.

Opanowaniem wykazał się za to w 87. minucie debiutant Grzegorz Piechna. W pole karne dośrodkował z lewej strony Jeleń, błąd popełnił jeden z estońskich obrońców, w efekcie czego piłka trafiła do 28-letniego napastnika Korony Kielce, a ten z paru metrów mocnym uderzeniem umieścił ją w siatce.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Polacy zanotowali 11. zwycięstwo w tym roku.

Polska - Estonia 3:1 (1:0)
Bramki: Lewandowski 7., Mila 57., Piechna 87. - Teever 68.

Żółte kartki: Wasilewski - Dmitrijev. Sędzia: Jouni Hyytia (Finlandia). Widzów: 8500.

Polska: Dudek (46. Kowalewski) - Wasilewski, Bosacki (62. Głowacki), Lewandowski, Adamski - Gorawski, Giza (82. Dudka), Mila, Kaczmarek (46. Jeleń) - Saganowski (72. Kaźmierczak), Paweł Brożek (46. Piechna).

Estonia: Poom - Allas, Stepanov (16. Jaager), Piiroja, Kruglov - Teever (81. Kuresoo), Dmitrijev, Reim (54. Rahm), Lindpere, Terehhov - Neemelo.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
19DzIkI38



Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 162
Skąd: .: StAlÓwKa :.

PostWysłany: 2005-11-17, 15:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem




Wielkie plany kadry Janasa

Bogate plany ma piłkarska reprezentacja Polski, przygotowująca się do przyszłorocznych finałów mistrzostw świata w Niemczech. Być może jeszcze w tym roku podopieczni Pawła Janasa spotkają się towarzysko z Argentyną, a przyszłym roku z RPA i prawdopodobnie z Paragwajem i Chorwacją.

Gdyby spotkanie z Argentyną doszło do skutku, odbyłoby się między 15 a 17 grudniem. "To jest na razie tylko opcja, zupełnie hipotetyczna wersja - zastrzegł Andrzej Placzyński, szef polskiego oddziału firmy SportFive, zajmującej się organizacją meczów polskiej drużyny narodowej. - Sprawdzamy możliwości rozegrania tego meczu, ale propozycję musiałby zatwierdzić jeszcze argentyński związek. Na razie można mówić jedynie o sugestii agenta piłkarzy Argentyny, który złożył nam taką ofertę. W przyszłym tygodniu powinniśmy wiedzieć coś więcej".

Mecz z Argentyną byłby ostatnim tegorocznym występem podopiecznych Pawła Janasa. Następna konfrontacja zaplanowana jest na koniec lutego, gdy drużyna narodowa wyjedzie na zgrupowanie do RPA. "Ten wyjazd jest już pewien, a teraz ustalamy szczegóły - powiedział Placzyński. - 26 lutego mamy zagrać z najlepszą drużyną ligową RPA, a 1 marca w zespołem narodowym tego kraju".

Pod uwagę brane jest także spotkanie z Arabią Saudyjską, które miałoby się odbyć 29 marca. Dwa mecze zaplanowane są na maj - pierwszy prawdopodobnie rozegrany zostanie w Krakowie z Paragwajem, a drugi rywal, z którym Polacy zmierzyliby się w Szczecinie, na razie nie jest znany.

Przygotowania reprezentacji do finałów MŚ zakończyłyby się czerwcowym spotkaniem już na terenie Niemiec, gdzie odbędzie się turniej finałowy MŚ. Bardzo prawdopodobne jest, że ostatnim rywalem Polaków przez rozpoczęciem finałów MŚ będzie Chorwacja.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
19DzIkI38



Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 162
Skąd: .: StAlÓwKa :.

PostWysłany: 2005-11-18, 14:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PZPN odjął punkty poznańskiemu Lechowi!


Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) ukarał Lecha Poznań odjęciem trzech punktów w rozgrywkach ligowych oraz grzywną pięciu tysięcy złotych.

To kara za niezrealizowania bezspornych i wymagalnych roszczeń z tytułu wynagrodzenia kontraktowego wobec zawodnika Pawła Wojtali.

Do czasu uprawomocnienia orzeczenia kary ujemnych punktów nie należy uwzględniać w tabeli Orange Ekstraklasy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-18, 17:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


Polski bramkarz Liverpoolu, Jerzy Dudek znajduje się podobno w kręgu zainteresowań niemieckiego Bayeru Leverkusen. Szkoleniowiec tego klubu Michael Skibbe nie chce potwierdzić tych spekulacji, informując jednocześnie, że klub czeka na decyzję Hansa-Jorga Butta w sprawie jego przyszłości.

Kontrakt Butta z klubem z Leverkusen wygasa po zakończeniu obecnego sezonu i jak dotąd nie zostały podjęte rozmowy w sprawie jego przedłużenia. - W dniu dzisiejszym mogę powiedzieć, że nie jesteśmy zainteresowani pozyskaniem nowego bramkarza, dopóki Jorg nie powie nam, że chce odejść. - powiedział Skibbe.

Pozyskaniem Butta zainteresowany jest podobno turecki Besiktas Stambuł. W gronie kandydatów do jego zastąpienia w Bayerze, obok Jerzego Dudka wymieniane jest również nazwisko Roberta Enke.

___________________________________________________________________________________________________________


Pomocnik Borussii Dortmund Euzebiusz Smolarek jest zadowolony ze swojej formy zarówno w klubie, jak i reprezentacji Polski.
24-letni piłkarz zdobył dotychczas w Bundeslidze 9 bramek, a w ostatnich pięciu w zespole narodowym zaliczył trzy trafienia.

Przed sobotnim meczem z Herthą Berlin były zawodnik Feyenoordu Rotterdam ma nadzieję, że utrzyma dotychczasową skuteczność.

- Tak, dotychczas wszystko idzie całkiem dobrze i mam nadzieję, że przeciwko Hercie znowu będę skuteczny - powiedział Smolarek oficjalnej stronie Herthy.

Ebi jest także zadowolony z meczu z Ekwadorem, w którym zdobył bramkę i uważa, że biało-czerwoni zasłużenie awansowali do finałów MŚ 2006, który w przyszłym roku odbędą się w Niemczech.

- Zagraliśmy dobry mecz i mogliśmy sprawdzić się w meczu z przeciwnikiem spoza Europy. Szkoda, że boisko po deszczu praktycznie nie nadawało się do gry - powiedział Smolarek o meczu z Ekwadorem.

- Cieszę się z powodu awansu do mistrzostw świata i myślę, że reprezentacja Polski zasłużyła na ten awans i gra dojrzale - dodał Ebi.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-21, 09:44    Temat postu: Czyste konto Boruca! Odpowiedz z cytatem


368 w historii pojedynek pomiędzy Celtikiem, a Rangersami nie zapisze się na stałe w piłkarskich księgach. Spotkanie na Parkhead było jednostronne i zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3:0. Kolejny dobry mecz rozegrał bramkarz reprezentacji Polski, Artur Boruc.

Dla golkipera Celtów był to już ósmy mecz w tym sezonie, w którym zachował czyste konto. W kadrze Celtów zabrakło wracającego dopiero do zdrowia Macieja Żurawskiego.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
19DzIkI38



Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 162
Skąd: .: StAlÓwKa :.

PostWysłany: 2005-11-21, 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smolarek i Piechna w czołówce strzelców Europy
Niemiecki magazyn "Kicker" opublikował notowanie klasyfikacji "Złotego Buta" dla najlepszych strzelców pierwszych lig europejskich. W klasyfikacji bierze się pod uwagę gole zdobyte w lidze w sezonie 2005/06 (lub 2005 dla krajów grających systemem wiosna-jesień). Na liście znalazło się dwóch Polaków - Euzebiusz Smolarek i Grzegorz Piechna.

Na razie liderem jest reprezentant Estonii Tarmo Neemelo z TVMK, który zdobył aż 41 goli. Jednak nie poprawi już swego dorobku, bowiem liga estońska zakończyła rozgrywki. Trafienia w najsłabszych ligach mają wagę 1,0 pkt. za gola. Nieco lepsze ligi (w tym Orange Ekstraklasa) są punktowane po 1,5 pkt., zaś czołowe ligi europejskie mają współczynnik 2,0.



1. Tarmo Neemelo (TVMK, Estonia) - 41 goli; 1,0; 41 pkt.
2. Luca Toni (AC Fiorentina, Włochy) - 15 goli; 2,0; 30 pkt.
3. Miroslav Klose (SV Werder Bremen, Niemcy) - 14 goli; 2,0; 28 pkt.
4. Mantas Savėnas (Ekranas Poniewieże, Litwa) - 27 goli; 1,0; 27 pkt.
5. Maksim Gruznov (JK Trans Narva, Estonia) - 26 goli; 1,0; 26 pkt.
6. Tomas Radzinevičius (Sūduva Marijampolė, Litwa) - 25 goli; 1,0; 25 pkt.
7. Ole Martin Arst (Tromsø IL, Norwegia) - 16 goli; 1,5; 24 pkt.
8. Samuel Eto'o (FC Barcelona, Hiszpania) - 11 goli; 2,0; 22 pkt.
Euzebiusz Smolarek (BV Borussia 1909, Niemcy) - 11 goli; 2,0; 22 pkt.
Jason Byrne (Shelbourne FC, Irlandia) - 22 gole; 1,0; 22 pkt.
11.Dmitrij Kiriczenko (FK Moskwa, Rosja) - 14 goli; 1,5; 21 pkt.
Egil Østenstad (Viking FK, Norwegia) - 14 goli; 1,5; 21 pkt.
13.Ruud van Nistelrooy (Manchester United FC, Anglia) - 10 goli; 2,0; 20 pkt.
Halil Altintop (1.FC Kaiserslautern, Niemcy) - 10 goli; 2,0; 20 pkt.
Frank Lampard (Chelsea FC, Anglia) - 10 goli; 2,0; 20 pkt.
Murat Tleszew (Irtysz Pawłodar, Kazachstan) - 20 goli; 1,0; 20 pkt.
17.Derlei (Dinamo Moskwa, Rosja) - 13 goli; 1,5; 19,5 pkt.
Grzegorz Piechna (Korona Kielce, Polska) - 13 goli; 1,5; 19,5 pkt.
Thorstein Helstad (Rosenborg BK, Norwegia) - 13 goli; 1,5; 19,5 pkt.
20.Povilas Lukšys (Ekranas Poniewieże, Litwa) - 19 goli; 1,0; 19 pkt.
Vjatšeslav Zahovaiko (FC Flora Tallin, Estonia) - 19 goli; 1,0; 19 pkt.
Ingemar Teever (TVMK, Estonia) - 19 goli; 1,0; 19 pkt.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
BrYgAdZiStA



Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 894

PostWysłany: 2005-11-22, 16:37    Temat postu: Piechna w Levante? Odpowiedz z cytatem


Świeżo upieczony reprezentant Polski - występujący w Koronie Kielce Grzegorz Piechna - może wkrótce przenieść się do Hiszpanii. Najlepszym strzelcem Orange Ekstraklasy żywo interesuje się szósty zespół Segunda Division, Levante. Wartemu około 300 tysięcy euro piłkarzowi przyglądali się ostatnio także Turcy.

Na razie działacze Korony ucinają wszelkie spekujacje na temat odejścia zawodnika, z informacji gazety "Nowy Dzień" wynika, iż możliwym jest, że Piechna jednak zimą opuści ojczyznę. Levante ma już doświadczenie na polskim rynku, latem bez powodzenia walczyło z Elche o innego kadrowicza - Tomasza Frankowskiego.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> HYDE PARK Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
  :: Reklama


| Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
szafy wnekowe, Meble kuchenne | Meble kuchenne| Meble| Katalog stron SEO | Katalog stron | Forum Stalowa Wola | Katalog firm SEO, teksty | Katalog Stron | Stalowa Wola | Meble kuchenne | Katalog Stron SEO | Portal meblowy, meble, meble kuchenne | SEO Web Directory | Salon meblowy | Forum wedkarskie | Fotografia slubna Stalowa Wola Salon meblowy | Stalowa Wola | Forum Stalowa Wola | Smieszne filmiki Najlepsze smieszne filmy, smieszne filmiki, rozrwyka| x


Smsy - Bilety lotnicze - kuchnia włoska szczecin - podłoża - haft - baseny - wakacje nad morzem - pinless phone card - prace licencjackie - Ukasiu page