| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-06-20, 00:38 Temat postu: Prasa o Stalówce |
|
Tutaj tylko i wyłącznie artykuły z prasy dotyczące bezpośrednio Stali Stalowa Wola. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tomeks Niech Nas Nienawidzą Byleby Się Nas Bali

Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 464 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-06-20, 07:22 Temat postu: |
|
Nowy sponsor w Stali?!
Po awansie piłkarzy do drugiej ligi klubowi ze Stalowej Woli nie brakuje kłopotów.
Jeszcze wielka radość w zespole piłkarzy Stali Stalowa Wola po ograniu w barażach HEKO Czermno i awansie do drugiej ligi nie skończyła się na dobre, a już w klubie nie brak kłopotów przed rozpoczęciem występów na zapleczu ekstraklasy. Konieczna jest modernizacja stadionu, znacznie większy budżet i wzmocnienia zespołu. Na szczęście na horyzoncie pojawił się ewentualny strategiczny sponsor...
- Znamy nowe instrukcje dotyczące występów w piłkarskiej drugiej lidze - mówi Marek Jarecki, dyrektor Stali. - Wymagania są między innymi takie, że na naszym stadionie musi być 1500 krzesełek z oparciem, monitoring. To leży w gestii Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, bo nasz klub tylko korzysta z obiektów sportowych. Obawiam się, czy będziemy mogli rozgrywać spotkania u siebie albo czy nie otrzymamy zgody na grę w drugiej lidze warunkowo.
Druga kwestia to wysokość klubowego budżetu, pozwalającego spokojnie myśleć o grze w drugiej lidze.
- Potrzeba na to półtora, dwóch milionów złotych, a to jest tyle, ile wynosi budżet całego naszego klubu - przyznaje Marek Jarecki. - Czy na horyzoncie jest jakiś sponsor, który mógłby nas wesprzeć? Nie ukrywam, że prowadzone były rozmowy z firmą „Złomrex”, która rozwija się dynamicznie i inwestuje w Stalowej Woli. Ale na efekty tych rozmów trzeba poczekać. My nie wykluczamy, że może nawet zawiązać się spółka akcyjna. W każdym razie na pewno, to mogę zagwarantować, nie wydamy nawet złotówki ponad to, na co nas będzie stać.
Klub liczy na pozyskanie sponsora strategicznego, do rozpoczęcia sezonu w piłkarskiej drugiej lidze pozostał jeszcze miesiąc. W Stalowej Woli głośno jest też o możliwym powrocie do Stali jej byłego sponsora Tadeusza Kwiecińskiego, właściciela kantorów wymiany walut.
- Tadeusz Kwieciński w przeszłości pomógł naszemu klubowi w trudnej sytuacji i ja mam do niego duży szacunek - nie ukrywa Marek Jarecki. - Jeżeli chodzi o jego ewentualny powrót, to powiem tylko, że każdy, kto będzie chciał pomóc naszemu klubowi, jest chętnie widziany. Od naszych możliwości finansowych będzie zależeć, w jaki sposób zespół piłkarzy zostanie wzmocniony. Na pewno obejdzie się bez szaleństw, chcemy, by grali u nas zawodnicy związani z tym klubem. Nie będzie sytuacji, że kogoś będziemy prosić o grę w Stali, że ktoś się będzie długo zastanawiał i wahał. Uważam też, że dalej drużynę powinien prowadzić trener Sławomir Adamus, który przecież osiągnął sukces w postaci awansu do drugiej ligi. Wiadomo jednak, że w razie pozyskania sponsora strategicznego czy zawiązaniu spółki akcyjnej, ten kto wyłoży duże pieniądze będzie miał między innymi w kwestii obsady sztabu szkoleniowego dużo do powiedzenia.
„Stalówce” w perspektywie gry w drugiej lidze na pewno potrzebne są wzmocnienia, ale okazuje się, że nie brakuje już chętnych na naszych piłkarzy. Januszem Iwanickim, Jackiem Maciorowskim i Kamilem Gęślą zainteresowane było między innymi drugoligowe KSZO Ostrowiec.
po 1 Kwiecinskiemu mozna juz podziekowac niech sobie sponsoruje Zydowke.
Po 2 KSZO wara od naszych pilkarzy ! _________________
| 19Stalowiak38 napisał: | | żeby nie było ja jade..ale mam pytanie w jakiev TV jest mecz? |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tomeks Niech Nas Nienawidzą Byleby Się Nas Bali

Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 464 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-06-20, 07:25 Temat postu: |
|
Najszczęśliwsza przegrana świata
Po trzech latach tułaczki, Stal Stalowa Wola wróciła na drugi front.
Druga liga, druga liga, Stal, Stal, Stal! - krzyczeli na całe gardło uradowani z awansu piłkarze trenera Sławomira Adamusa wjeżdżając tuż przed północą autokarem na swój stadion w Stalowej Woli. Szampan lał się strumieniami.
Na "bohaterów z Czermna” czekał tłum kibiców. Stalowowolanie woleli zmierzyć się w barażowym dwumeczu z Polonią Bytom, albo Radomiakiem. Z Polonią, bo najsłabsza z barażowego grona, a na Radomiaku chcieli odgryźć się za Tłoki, którym klub z Mazowsza dwa razy stawał na drodze do wyższej ligi. Padło na drużynę z tajemniczego Czermna, czyli na Marka Drozda, Krystiana Kanarskiego, Adriana Sobczyńskiego, którzy kiedyś grali, albo ocierali się o Stal. Był pierwszy mecz w Stalowej Woli i podopieczni Józefa Antoniaka przegrali go 0-1. Heko nie stało na straconej pozycji, ale to
Stal była na fali
Najpierw była fala kibiców. Plakaty nawoływały, że kto żyw ma jechać do Czermna. Chętnych do odwiedzin stadionu rywala było jednak zbyt wielu. Przynajmniej zdaniem policji. Z dziesięciu autokarów, które mogłyby wyjechać na niedzielną wycieczkę, pojechały tylko dwa. Policjanci ostrzegli przewoźników, że sprawdzą stan techniczny autokarów i większość się wycofała. Pozostał transport prywatny.
Kilkadziesiąt kilometrów przed Kielcami, zaczynają się nam przyglądać policjanci.
Co kilometr jest ich więcej. W końcu: Stop. Przegląd samochodu, kieszeni - jak na mundialu. Nie ominął on prezesów i działaczy PZPN. Pytali nawet, komu będziemy kibicować! Nikt nie ryzykował głupią odpowiedzią. Jedni się wyrwali, inni dalszą drogę przemierzali 60 km/h w policyjnym konwoju.
Kartkami za awans
Czermno (900 mieszkańców) wita przyjaźnie. Henryk Konieczny ("HeKo” - owiewki samochodowe) zdążył wrócić z Niemiec. Widać to po wzorowym porządku. Na VIP-ów czeka wędlina najwyższej marki, dziennikarzom została kiełbaska i kaszanka. "Kibole” za kaszankę musieli płacić. Na klubowym parkingu - i tam cholera czysto! - eleganckie samochody. Na mecz przyjechali m.in. Jacek Berensztajn i Sławomir Majak.
Pierwszy gwizdek i zaczyna się ...dramat. Stalowcy jakby pierwszy raz piłkę widzieli, a gospodarze cisną. Błąd Marcina Drabika i jest nieszczęście. Karta jednak musi się odwrócić. 45 min. później, to nasi szaleją z radości. Za niedługo gol Folca na 2-1 i gra o wszystko. Kto strzeli, tego liga. Fauli, co niemiara, a że sędziowanie było, jakie było, sypały się kartki. Gościom częściej. Warto jednak było nimi płacić za awans.
Obcięli krawat, rozdali koszulki
Ten przyszedł o godz. 18.50. Na wiejskim stadionie słychać było tylko wrzaski przyjezdnych. Rozpromieniła się nawet twarz Bronisław Żaka, prezesa Stali, która przegrała wprawdzie rewanż 1-2, ale awansowała. Szef klubu za ten awans będzie musiał wysupłać premię. Piłkarze obcięli krawat trenerowi, oddali koszulki kibicom i pojechali w drogę powrotną. Szybciej ze stadionu wyszli kibice Heka, a prezes Konieczny zamknął się w swoim pokoju i z nikim nie chciał rozmawiać.
Co teraz? - Dajcie, chociaż chwilę na oddech. Niech to wszystko do mnie dotrze - nie dawał się zaczepić prezes Żak. Co, jak co, ale będzie musiał poszukać pieniędzy. Do rozgrywek zostało nieco ponad miesiąc, a na stadionie trzeba to i owo zrobić. Chociażby zamienić drewniane ławki na krzesełka.
A co z drużyną?
- Wiem tylko, że wszyscy dostaną dwa tygodnie urlopu, na który sobie zasłużyli -mówi trener Adamus. On raczej na urlop nie może liczyć, bo będzie musiał rozglądać się za wzmocnieniami. Tak zaczyna się druga liga sezonu 2006/2007.
Będzie to sezon szczególny, bowiem za rok "stalówka” będzie świętować 20.
rocznicę pierwszego awansu do ekstraklasy. Z tamtego składu został tylko Mieczysław Ożóg. Pamiętnego lata 1987 roku, Stal w walce o najwyższą ligę, pokonała w barażach Górnika Knurów. W Knurowie było 1-2, u nas 2-0. Ależ to był rewanż! Nikt kibiców wtedy nie wyłapywał i na stadionie Stali mogło ich być 15 tysięcy! Siedzieli na płotach, dachach i drzewach. "To se ne wrati”, ale gdyby na każdy drugoligowy mecz przychodziła tylko trzecia część tego, Stal grałaby jak na skrzydłach.
gcnowiny.pl _________________
| 19Stalowiak38 napisał: | | żeby nie było ja jade..ale mam pytanie w jakiev TV jest mecz? |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
19Stalówka38 Przyjaciel

Dołączył: 16 Gru 2004 Posty: 2518
|
Wysłany: 2006-06-20, 18:58 Temat postu: |
|
Druga liga z Adamusem?
- Chcę nadal pracować z zespołem - mówi szkoleniowiec Stali
Sławomir Adamus cieszył się w objęciach bramkarza „Stalówki” Tomasza Wietechy z awansu do drugiej ligi, teraz chciałby poprowadzić drużynę na zapleczu ekstraklasy.
Sławomir Adamus cieszył się w objęciach bramkarza „Stalówki” Tomasza Wietechy z awansu do drugiej ligi, teraz chciałby poprowadzić drużynę na zapleczu ekstraklasy.
- Chcę nadal prowadzić zespół piłkarzy Stali Stalowa Wola po naszym awansie do drugiej ligi - deklaruje Sławomir Adamus, szkoleniowiec, który wywalczył ze „Stalówką” awans na zaplecze ekstraklasy po trzech latach nieobecności.
Sławomirowi Adamusowi umowa kończy się 30 czerwca, wszystko wskazuje jednak na to, że szkoleniowiec podpisze nową i poprowadzi Stal w drugiej lidze.
- Na razie ustalam harmonogram gier kontrolnych podczas przygotowań do sezonu w drugiej lidze. Planujemy sparingi z Motorem Lublin, Cracovią Kraków, „przewijają się” też słabsze zespoły, jak Janowianka Janów Lubelski - mówi trener Stali. - W tej chwili nie przewiduję natomiast wyjazdu na zgrupowanie. Co do ruchów transferowych, to chcielibyśmy zatrzymać tych zawodników, którzy wywalczyli awans, być może wypożyczony zostanie tylko Waldemar Kurasiewicz. Obecnie nie mam natomiast sygnału, że ktoś chce odejść, także nasi młodzi napastnicy - Kamil Gęśla czy Łukasz Stręciwilk. Oni dwaj czy jeszcze Tomek Telka to moi wychowankowie i perspektywiczni gracze, którzy w Stali grali do tej pory za skromne pieniądze. To są chłopcy ze Stalowej Woli, a ja chciałbym, żeby tacy przede wszystkim grali w zespole.
Co do swojej przyszłości, to trener Adamus składa jednoznacznie deklarację, że chce nadal pracować z piłkarzami Stali w drugiej lidze. Ale nie usłyszał jeszcze w klubie, czy będzie nadal prowadził zespół.
- Widzę się z prezesem Bronisławem Żakiem codziennie, ale jeszcze nie rozmawialiśmy o tym - mówi szkoleniowiec. - Chciałbym jednak też wyjechać na parę dni urlopu i odpocząć, dlatego mam nadzieję, że wkrótce zapadną odpowiednie decyzje. Chciałbym nadal prowadzić zespół w drugiej lidze, ten awans kosztował mnie sporo zdrowia. Druga liga to nasz duży sukces, bardzo się z niego cieszę. Niewielu jest przecież trenerów w naszym regionie, którym udało się awansować do drugiej ligi.
Wszystko wskazuje na to, że za trenerem Adamusem murem są też piłkarze. Niektórzy potrafili dzwonić nawet do redakcji „Echa Dnia” w jego obronie, gdy podaliśmy informacje o tym, że nie tylko on jest chętny na objęcie stanowiska szkoleniowca „Stalówki” w drugiej lidze.
Kibice Stali zaczynają już także spekulować, kto ewentualnie mógłby wzmocnić nasz zespół. Trener Adamus przyznaje, że rozmawiał na temat powrotu do zespołu wychowanka klubu Wojciecha Fabianowskiego, który grał ostatnio w Stali Rzeszów i strzelał gola za golem. Okazuje się jednak, że „Fabian” już dzisiaj podpisze najprawdopodobniej umowę z pierwszoligowym Widzewem Łódź! Mówi się także o możliwym powrocie do Stalowej Woli Marka Drozda, który grał w HEKO Czermno.
- Nie rozmawiałem z Markiem - mówi jednak Sławomir Adamus. - I nie wiem, jakie ma plany. Przyznaję, że już są jakieś telefony od piłkarzy, którzy chcieliby grać w Stalowej Woli, ale za wcześnie mówić o personaliach. Chcielibyśmy oczywiście wzmocnić drużynę, w grę wchodzą trzy-cztery nazwiska. Na razie nasi piłkarze mają urlopy, a zajęcia wznowią 5 lipca.
Spełnione obietnice
Od niedzieli Stal Stalowa Wola jest jedynym reprezentantem Podkarpacia na zapleczu ekstraklasy. Zespół prowadzony przez Sławomira Adamusa wygrał barażowy dwumecz z Heko Czermno i spełnił przedsezonowe obietnice, dając sympatykom futbolu olbrzymie powody do radości.
- To wspaniały sukces drużyny. Jestem tak szczęśliwy, że z trudem opanowuję emocje. - mówił tuż po meczu w Czermnie, trener Stali, Sławomir Adamus. Nic dziwnego, że szkoleniowiec miał problemy z okiełznaniem nerwów, wszak w końcówce jego zespół przeżył prawdziwy horror. W 70. min rzut karny obronił Tomasz Wietecha. - Rzuciłem się instynktownie akurat tam gdzie poleciała piłka. To moja pierwsza jedenastka obroniona w tym sezonie i nie czuję się bohaterem. Cały zespół zasłużył na słowa uznania - jak zwykle skromnie stwierdził bramkarz i kapitan Stali w jednej osobie. - Nie da się ukryć, że mieliśmy szczęście, przecież gdyby w ostatniej minucie Zawistowski nie przestrzelił z dwóch metrów, to Heko cieszyłoby się z utrzymania. Fortuna sprzyja jednak lepszym a to my wygraliśmy dwumecz. - nie krył radości strzelec ''złotej'', bo na wagę awansu, bramki Tadeusz Krawiec.
Piłkarze zrobili co swoje, teraz nastał czas dla działaczy Stali. Czeka ich sporo pracy, bo na dziś stadion nie spełnia drugoligowych wymogów licencyjnych. Trybuny muszą zostać wyposażone w 1500 krzesełek (obecnie jest ich 460). Pilną jest też kwestia zabudowań gospodarczych. - Jest półtora miesiąca na załatwienie najpoważniejszych spraw. To będzie dla nas gorący czas ale myślę, że sobie poradzimy - uspokaja Bronisław Żak, prezes Stali Stalowa Wola.
Inaugurację rozgrywek drugiej ligi zaplanowano na 29 lipca. _________________ "stalowa wola narodu polskiego wybicia się na nowoczesność" (gen. Tadeusz Kasprzycki)
http://www.youtube.com/watch?v=mg67Tb0AgxY
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-06-21, 07:38 Temat postu: |
|
Miasto musi pomóc...
PIŁKA NOŻNA Kibice pękają ze szczęścia, włodarze już mają drugoligowe problemy
Był grill u prezesa, teraz tylko wizyta u prezydenta i drugoligowcy ze Stalowej Woli będą mogli pójść na urlop. Zasłużony, ale króciutki. W pierwszą środę lipca zaczną treningi. Czy wszyscy?
Co do tego, nikt nie ma złudzeń, że nie wszyscy, którzy wywalczyli awans, zmieszczą się w drugoligowym składzie. - Z wyjątkiem młodzieżowców, wszyscy nasi piłkarze są wolni i można po nich dzwonić - żartuje trener Sławomir Adamus. W pełni poważnie dodaje zaraz, że nikt w klubie jeszcze nie wie, co i jak, albo, z kim. - Jeszcze żyjemy awansem - mówi szkoleniowiec.
Strategiczne decyzje
W poniedziałek piłkarze urządzili sobie grilla i dowiedzieli się, że do końca tygodnia zapadną strategiczne decyzje w klubie. - Myślę, że trzeba sobie w oczy powiedzieć, na co nas stać, a o czym mamy marzyć - słyszymy od trenera Adamusa. To samo powtarza Marek Jarecki, dyrektor ZKS Stal. - Najpierw musimy oficjalnie, czyli jakimś sprawozdaniem, zakończyć sezon i dopiero wtedy opracowywać strategię na przyszły - mówi Jarecki. - Jestem pewien, że rewolucji kadrowych robić nie będziemy, bo to głupota, ani szaleć z pieniędzmi, bo ich za wiele nie mamy.
Pierwsze odnosi się do pogłosek o zmianie trenera. Raz już tak w Stali było i źle się skończyło. O pieniądzach rozmowy natomiast trwają. Jest kilka firm zainteresowanych umieszczeniem swego logo na koszulkach piłkarzy. Jak dowiedzieliśmy się, nie jest to tylko częstochowski "Złomrex”, który kupił hutę w Stalowej Woli i ma pieniądze na sport.
Miasto musi wydać
Z wydatkiem pieniędzy, przy okazji awansu piłkarzy, powinno się liczyć miasto.
Stadion jest własnością miejską, a klub tylko z niego korzysta. Z awansem rosną wymagania PZPN. Z trybun muszą zniknąć ławki, które zastąpią krzesełka z oparciem. Ma być ich minimum 1,5 tys. Komisja licencyjna będzie się domagała jeszcze nowego tunelu dla piłkarzy i sędziów, sanitariatów dla kibiców, monitoringu, itd. Stal ma to przedstawić do 30 czerwca. Czasu nie ma.
W czwartek piłkarze idą z wizytą kurtuazyjną do prezydenta miasta. Wszyscy liczą, że usłyszą wtedy zapewnienie, iż będą grać w Stalowej Woli, czyli na błyskawicznie odnowionym stadionie przy ul. Hutniczej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tomeks Niech Nas Nienawidzą Byleby Się Nas Bali

Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 464 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-06-21, 11:58 Temat postu: |
|
| Cytat: | | W czwartek piłkarze idą z wizytą kurtuazyjną do prezydenta miasta. Wszyscy liczą, że usłyszą wtedy zapewnienie, iż będą grać w Stalowej Woli, czyli na błyskawicznie odnowionym stadionie przy ul. Hutniczej. |
miał pomagać, zobaczymy czy pomoże. _________________
| 19Stalowiak38 napisał: | | żeby nie było ja jade..ale mam pytanie w jakiev TV jest mecz? |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pyrlik

Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 51 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-06-21, 14:10 Temat postu: |
|
Coś czuje, że ta grupa beka, która tylko potrafi tyć nic nie zrobi żeby pomóc naszej Stali. On zawsze tyle obiecuje, a potem GÓWNO. Nie takim pseudo samorządowcom.
Chociaż zbliżają się wybory do samorządu, to kto wie!! _________________ ZKS! Południa Panem Jest |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tomeks Niech Nas Nienawidzą Byleby Się Nas Bali

Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 464 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-06-21, 15:32 Temat postu: |
|
| pyrlik napisał: | | Chociaż zbliżają się wybory do samorządu, to kto wie!! |
no wlasnie jakby pomogl to odrazu dobra reklama przed wyborami ;] _________________
| 19Stalowiak38 napisał: | | żeby nie było ja jade..ale mam pytanie w jakiev TV jest mecz? |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bajbus
Dołączył: 07 Mar 2005 Posty: 1 Skąd: Stalowa Wol
|
Wysłany: 2006-06-21, 20:56 Temat postu: |
|
Marcin Lew: Gratuluję awansu. Ochłonął Pan już po sukcesie drużyny?
Sławomir Adamu: - Do tej pory mam łzy szczęścia w oczach, gdy rozmawiam o awansie. Myślę, że to może potrwać jeszcze kilka dni. Wiem, że niektórzy już się rozpisują kto przyjdzie na moje miejsce itp. ale ja na razie pracuję w Stali i podchodzę do wszystkiego spokojnie. Teraz wspólnie z zawodnikami chcę się cieszyć z sukcesu.
Po trzech latach Stalowa Wola wraca na piłkarską, drugoligową mapę Polski.
- Teraz już będą o nas słyszeć. Jesteśmy wreszcie tam gdzie powinniśmy być. Na ten moment bowiem, Stalową Wolę stać na grę w drugiej lidze. Ogromnie budujące jest to, że awans ten wywalczyli miejscowi piłkarze. Do Stali wróciło kilku graczy doświadczonych, a do nich doszli jeszcze młodzi. Stworzyli naprawdę super drużynę. To są "bandyci i mordercy" i trzeba przed nimi chylić czoła za ten sukces.
Przed sezonem nikt nie stawiał na was. Przecież rok temu, grając praktycznie tym samym składem ledwo obroniliście się przed spadkiem.
- Przed sezonem odeszło kilku zawodników, a na ich miejsce przyszli inni. Zrobiła się jednak drużyna. W zimie też nie wariowaliśmy i do zespołu dołączyły jeszcze dwie osoby. Większość graczy w drużynie to byli ludzie ze Stalowej Woli i to było bardzo ważne.
Co w takim razie zmieniło się w drużynie? Co było kluczem do tego, aby "stalówka" o 180 stopni zmieniła swoje oblicze?
- Ci chłopcy to drużyna z prawdziwego zdarzenia. Przyjaciele na boisku i poza nim. Walczyli o to, aby nikt w mieście nie wytykał ich palcami, żeby nie mówił "przegraliście". Przed sezonem mnóstwo było oskarżeń i chciano posprzedawać ludzi. Gdzie teraz są te osoby? Zawodnicy pokazali ogromny charakter. To są łobuzy, którzy udowodnili swoją wartość.
O waszym awansie nie zadecydował tylko dwumecz z Heko. Aby zapewnić sobie drugie miejsce w lidze, musieliście przecież rozegrać szereg spotkań. Które były najlepsze Pana zdaniem, a w które po prostu nie wyszły?
- Gorsze mecze były z Sanokiem i pucharowy z Niskiem. Po nich były rozmowy i wtedy wszyscy coś zrozumieli. Od tego momentu zaczęła się gra. Gdyby jeszcze na początku sezonu nie gnębiły nas kontuzje to te baraże nie byłyby konieczne.
Co zdecydowało o tym, że w barażowym dwumeczu to wy okazaliście się lepsi od Heko?
- Powtórzę: charakter. Mówiłem zawodnikom, że to dwumecz. U nas ważne było, żeby nie stracić bramki i udało się. Pierwsze spotkanie w Stalowej Woli to był właśnie klucz do awansu.
Którzy z zawodników mieli największy wkład w ten sukces, a kto zawiódł?
- Nigdy nie powiem na chłopaków z tej drużyny złego słowa.
Na drugą ligę potrzebne będą z pewnością wzmocnienia. Ilu zawodników powinno pojawić się w zespole i na jakie pozycje?
- Przede wszystkim musimy powiększyć kadrę, bo jest nas za mało. Przydało by się czterech nowych zawodników, ale o pozycjach i nazwiskach na razie nie ma co mówić. Na pewno z drużyny odejdzie też 1-2 zawodników, ale na szczegóły na razie za wcześno.
Jesteście gotowi do gry na zapleczu ekstraklasy?
Oczywiście.
*Sławomir Adamus jest trenerem Stali Stalowa Wola, z którą wywalczył awans do II ligi, pokonując w barażach Heko Czermno _________________ Bajbus |
|
| Powrót do góry |
|
 |
19Stalówka38 Przyjaciel

Dołączył: 16 Gru 2004 Posty: 2518
|
Wysłany: 2006-06-22, 19:26 Temat postu: |
|
Powracamy!
Po trzech latach grania w III lidze, Stal Stalowa Wola wraca do II ligi! Wreszcie!!! W barażach drużyna trenera Sławomira Adamusa okazała się lepsza od drugoligowego HEKO Czermno.
Do trzech razy sztuka
Gdy działacze PZPN dokonali losowania, po którym okazało się, że rywalem „Stalówki” w barażach o II ligę, będzie HEKO, tak naprawdę niewielu kibiców stalowowolskich dawało szansę ekipie trenera Adamusa. – Nie po to Konieczny robił II ligę, żeby zlecieć z niej tak szybko. Z Radomiakiem moglibyśmy powalczyć... – spekulował po losowaniu jeden z byłych piłkarskich działaczy Stali. Nie przejmował się natomiast zbytnio rywalem... Adamus. – A jakie to ma znaczenie, z kim zagramy? Trzeba wyjść na boisko i bić się przez 180 minut, i tyle. Do tej pory przegrywałem z HEKO. Najwyższa pora to zmienić – mówił szkoleniowiec „Stalówki”. No i zmienił. Okazało się po raz kolejny, że w piłce pieniądze są bardzo ważne, ale one meczów nie wygrywają. W niedzielę przekonało się o tym boleśnie bogate HEKO.
Iwanildinio
– Gdyby ktoś przed pierwszym meczem dawał nam 1:0, brałbym ten wynik w ciemno, a teraz czuję mały niedosyt – powiedział po meczu w Stalowej Woli, trener Stali. Stal wygrała, bo przepięknym strzałem popisał się Janusz Iwanicki. Żaden bramkarz na świecie nie obroniłby tego uderzenia. I chyba właśnie dlatego trener HEKO, Józef Antoniak, nie obwiniał Mariaka za utratę gola, tylko obrońców: Kryli na radar, więc Iwanicki miał czas żeby przymierzyć. Może i tak, ale decyzja „Iwana” była tak szybka, że trudno było w tej sytuacji mówić o jakimkolwiek kryciu. Po prostu pomocnik Stali przyjął piłką, podciągnął z nią dwa metry do przodu i huknął z podbicia. Tyle. Nic więcej...
Zamiast awansu... płot
Mimo zwycięstwa w tym pierwszym meczu, wciąż mało było takich, którzy wierzyli w końcowy sukces Stali. Nawet część kibiców z „brygady zielono-czarnej”, którzy tak wspaniale dopingowali Stal podczas pierwszego meczu, podchodziło do rewanżu dość sceptycznie... – A jak mamy podchodzić?! Na mieście słychać zewsząd, że im nie zależy, że najstarsi piłkarze przehandlują mecz, bo w II lidze nie będzie dla nich miejsca, a poza tym, po co im tłuc się po całej Polsce, jak mogą spokojnie sobie grać nadal w III lidze. – można było usłyszeć od niektórych młodych fanów Stali. Ale również wśród starszych kibiców, a także wśród byłych piłkarzy Stali (!!!) nie było zbyt wiele optymizmu przed rewanżem, a było za to ironiczne spekulowanie o tym, czy odpuszczą stalowcy czy nie? – Jaki awans? Wezmą kasę i okna sobie w domach powymieniają, i płoty nowe porobią. Po tym poznamy, kto wziął... Ciekawe, co ci wszyscy, którzy tak twierdzili powiedzieliby dziś?
Potop stalowowolski
W niedzielę na trasie Stalowa Wola – Czermno – a więc na blisko 200 km odcinku – ustawili się policjanci, którzy mieli za zadanie zatrzymywać każdy pojazd z rejestracją RST. Kontrolowali każdy niemalże pojazd. Chyba tylko w kraju nad Wisłą można wpaść na tak fenomenalny pomysł... Ostatecznie do Czermna i tak dojechała taka ilość kibiców Stali, że miejscowi fani stanowili na kameralnym stadionie zdecydowaną mniejszość. – Byłoby nas jeszcze więcej – mówili szalikowcy „Stalówki”, zamknięci w „klacie” dla kibiców drużyn przyjezdnych – gdyby policja nie wystraszyła przewoźników, którzy mieli nas tu dowieźć. Straszyli ich, że zabiorą im licencję...
Balonie, drogi ty nasz!
Nie dotarli wszyscy do malutkiego Czermna, ale ci, którym ta sztuka się udała, wystarczająco głośnie zagrzewali swoich piłkarzy do boju. Szczególnie w drugiej połowie, w końcowych jej fragmentach – kiedy HEKO nacierało na bramkę Stali – przydał się ten doping naszej drużynie. Bo kto wie, może to właśnie dwunasty zawodnik Stali, a byli nim w niedzielę bez wątpienia kibice, przeszkodził w ostatnich minutach Zawistowskiemu trafić piłką do pustej bramki, a wcześniej Tomkowi Wietesze obronić rzut karny?! – To ekstra uczucie grać dla tak wspaniałych kibiców, którzy cały czas nas tak gorąco dopingowali – powiedział po meczu jeden z głównych bohaterów tego spotkania, popularny „Balon”.
No i Stal jest w II lidze!!!
W innych barażowych meczach:
Odra Opole – Radomiak Radom 1:1, 1:1 (dogrywka 0:0, rzuty karne 4:2), Unia Janikowo – Polonia Bytom 0:0, 0:1 Pelikan Łowicz – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0), 2:5 (1:2). _________________ "stalowa wola narodu polskiego wybicia się na nowoczesność" (gen. Tadeusz Kasprzycki)
http://www.youtube.com/watch?v=mg67Tb0AgxY
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tomeks Niech Nas Nienawidzą Byleby Się Nas Bali

Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 464 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-06-26, 08:45 Temat postu: |
|
Są na liście
„Stalówka” chce nowych piłkarzy.
Napastnik Paweł Kowalczyk i obrońca Grzegorz Łuczyk to pierwsze nowe nazwiska na liście życzeń Sławomira Adamusa, trenera drugoligowych piłkarzy Stali Stalowa Wola.
Kowalczyk ma 26 lat, grał w ostatnim sezonie w drugoligowym Widzewie Łódź, wcześniej w Pogoni Leżajsk i Unii Nowa Sarzyna.
- Nie ukrywam, że są przymiarki co do tego piłkarza, jego nazwisko przewija się w naszych rozważaniach - mówi Sławomir Adamus. - Myślę, że na piłkarskim rynku będzie okazja kogoś fajnego wybrać, ale wiele rzeczy rozbija się o cenę, my nie będziemy w tym względzie na pewno „wariować”. Przydałoby się rzecz jasna wzmocnić zespół o 4-5 nazwisk, w drugiej lidze potrzebna jest szeroka kadra.
Drugi z kandydatów, Grzegorz Łuczyk ma 29 lat i grał w ostatnim sezonie w trzecioligowej Stali Rzeszów.
- Ja już kiedyś go pytałem, czy chcę zmienić barwy klubowe, teraz ten temat powraca - wyjaśnia trener Adamus. - Cieszę się na razie z tego, że umowy na kolejny sezon zdecydowali się podpisać nasi czołowi gracze Jacek Maciorowski czy Janusz Iwanicki. Pytałem też o to Kamila Gęśli i powiedział, że jest już dogadany w klubie. Wszystko więc wskazuje na to, że będę miał do dyspozycji wszystkich zawodników, którzy wywalczyli awans do drugiej ligi, nikt nie zgłaszał chęci odejścia. Lee Quaye? On na razie się leczy, a czy zostanie u nas, to jeszcze zobaczymy...
„Stalowcy” mają obecnie urlopy, a zajęcia wznawiają 5 lipca o godzinie 17. Już 8 lipca rozegrają sparing z Hetmanem Zamość, czekają ich mecze kontrolne także między innymi z Piastem Gliwice, Radomiakiem Radom, Avią Świdnik. Najbardziej atrakcyjnym rywalem będzie jednak pierwszoligowa Cracovia Kraków, z którą „Stalówka” zmierzy się w Straszęcinie, gdzie krakowianie planują obóz przygotowawczy. _________________
| 19Stalowiak38 napisał: | | żeby nie było ja jade..ale mam pytanie w jakiev TV jest mecz? |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tomeks Niech Nas Nienawidzą Byleby Się Nas Bali

Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 464 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-06-26, 08:55 Temat postu: |
|
oceny wg Echo Dnia za cały sezon :
Bramkarze
Tomasz Wietecha - 9. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Być może najlepszy bramkarz w trzeciej lidze, klasyfikację na najlepszego piłkarza „Echa Dnia” w minionym sezonie wygrał „w cuglach”. A to, ile znaczy dla drużyny, udowodnił w Czermnie w rewanżowym spotkaniu barażowym z HEKO. W tak ważnym pojedynku obronić rzut karny, to po prostu „mistrzostwo świata”.
Artur Kielarski - bez oceny. W trzeciej lidze w roli rezerwowego, na boisku pojawiał się tylko w rozgrywkach Pucharu Polski. Ale dobry duch zespołu, po jednej z wygranych pozwolił sobie nawet ściąć przez kolegów włosy „na zero”...
Obrońcy
Andrzej Kasiak - 7. Jego doświadczenie dla zespołu było bardzo przydatne, pewny i solidny w defensywie, potrafił włączyć się do akcji ofensywnych i udanie dośrodkować. Mocny punkt drużyny.
Jacek Maciorowski - 8. Spokój i opanowanie, kilka spotkań bez praktycznie jednego błędu. Na dodatek pewny egzekutor rzutów karnych. W drugiej lidze poradzi sobie bez kłopotu, bo już grał przez cały sezon na takim poziomie.
Jaromir Wieprzęć - 6. O pierwszym spotkaniu na wiosnę z Górnikiem Wieliczka na pewno chciał jak najszybciej zapomnieć, przydarzyły mu się wtedy katastrofalne błędy. Potem z gry wyeliminowała go kontuzja, a po powrocie do składu pokazał, że warto na niego stawiać. Bardzo udany mecz z Motorem Lublin.
Marcin Drabik - 7. Typ „walczaka”, który nigdy nie odpuszcza. Coraz więcej widzi na boisku, coraz pewniejszy w defensywie. A jak trzeba, to potrafi strzelić ładnego gola, jak choćby głową w meczu z Tłokami Gorzyce. Druga liga stoi przed nim otworem...
Tomasz Pająk - 6. Był zmiennikiem dla bardziej doświadczonych kolegów, ale gdy trzeba było grał nie gorzej od nich. Przykład to chociażby bardzo ważny mecz w Rzeszowie z miejscową Stalą, gdzie radził sobie świetnie.
Damian Sałek - 6. Jego mocną stroną jest umiejętność gry zarówno na lewej stronie defensywy, jak i pomocy, gdy zachodzi taka konieczność. „Młodzieżowiec”, ale coraz pewniejszy w swojej grze. Piękny gol z woleja w meczu z Tłokami.
Pomocnicy
Janusz Iwanicki - 8. Świetna runda, jeden z najlepszych piłkarzy „Stalówki”, który mocno przyczynił się do awansu do drugiej ligi. „Wygrał” mecz z Kolejarzem Stróże (2:0), w którym zdobył dwie bramki, podobnie z Avią Świdnik, gdy jako jedyny trafił do siatki. No i bramka w zwycięskim meczu barażowym o drugą ligę z HEKO Czermno w Stalowej Woli. Nic dodać, nic ująć...
Marek Kusiak - 7. W środku pola wykonywał „czarną robotę” w defensywie, nie brakowało mu też udanych akcji ofensywnych. Trudno już wyobrazić sobie „Stalówkę” bez niego. Szkoda tylko, że w głupi sposób potrafił zarobić czerwoną kartkę w meczu z Kolejarzem Stróże, przez co osłabił zespół w kolejnym, bardzo ważnym spotkaniu ze Stalą w Rzeszowie.
Mieczysław Ożóg - 7. Jego można tylko... podziwiać. „Czterdziestka” na karku, a popularny Mietek biega po boisku dalej, jak młodzieniaszek. Równocześnie potrafi mocno obrugać młodszych kolegów. Jego akcja w Czermnie, po której padł gol dla Stali na 1:1, po główce Tadeusza Krawca - pierwsza klasa!
Tadeusz Krawiec - 7. Z gry Tadzia czasami można było być niezadowolonym, czasami narzekać, że za mało jest go na boisku. Ale on akurat strzelał bardzo ważne gole - po jego główce Stal „skasowała” trzy punkty w Lublinie z Motorem, jego trafienie w Czermnie z HEKO, też głową, zapewniło zespołowi awans do drugiej ligi.
Bogusław Sierżęga - 6. Przyszedł do Stali w rundzie wiosennej z opinią solidnego gracza i takim się właściwie okazał. Bez „fajerwerków” na boisku, ale nie zawiódł.
Tomasz Telka - 6. Na boisko wchodził z ławki rezerwowych, ale swoje zadanie spełniał. Potrafi dokładnie dośrodkować przy stałych fragmentach gry, uderzyć z dystansu.
Napastnicy
Kamil Gęsla - 8. Talent czystej wody. Świetnie wyszkolony technicznie, rozkręcał się w trakcie rundy wiosennej z meczu na mecz. Gdy przyszły gole - z Wierną Małogoszcz, Sandecją Nowy Sącz, a zwłaszcza dwie z Pogonią Leżajsk - nabrał pewności. Jeżeli wyzbędzie się młodzieńczej niefrasobliwości pod bramką przeciwnika, miejsce w drugoligowym, podstawowym składzie ma pewne.
Łukasz Stręciwilk - 6. Różnie z nim bywało w ciągu całego sezonu, ale końcówkę miał już bardzo udaną i z Kamilem Gęślą tworzyli groźną parę „młodych wilków” w ataku.
Krzysztof Jabłoński - 6. Popularny „Jabol” miał swoje wzloty i upadki. Wiosną nie błyszczał już tak, jak jesienią, trener Adamus nawet zdenerwował się na niego i w ogóle nie wystawił do składu na spotkanie ze Stalą w Rzeszowie. Ale na koniec z Tłokami znowu wpisał się na listę strzelców.
Lee Quaye - 5. Po wielu perypetiach udało się go „wydrzeć” z Polonii Przemyśl i wiosną miał strzelać dla Stali gola za golem. Przydarzyła mu się jednak szybko kontuzja i na stadionie pełnił tylko rolę widza. Gdy wrócił pod koniec sezonu, grał bez błysku.
Waldemar Kurasiewicz - bez oceny. Nie miał okazji zaprezentować swoich umiejętności, bo grał tylko sporadycznie „ogony”. Klub będzie chciał go wypożyczyć.
Sławomir Adamus, trener Stali:
- Cel, jaki postawiliśmy sobie przed rozpoczęciem rundy wiosennej został osiągnięty, wywalczyliśmy awans do drugiej ligi. Chociaż początek wiosny nie był dla nas udany. Nie brakowało malkontentów mówiących, że nie chcemy awansować, ale teraz można zapytać, gdzie oni są? Nie chciałbym nikogo wyróżniać w zespole, bo wszyscy na to zasłużyli. Nasi piłkarze tworzyli zespół, wtedy, gdy trzeba było usiąść przy grillu i wtedy, gdy na boisku gryźć trawę. Na pewno dobrą rundę mieli: Janusz Iwanicki, Marek Kusiak, Andrzej Kasiak prezentował się solidnie, tak samo Marcin Drabik. Tomek Wietecha to bramkarz, o którym wiadomo, że nie zawiedzie, „młode wilki” też spisywały się nieźle, Łukasz Stręciwilk dorósł, a Kamil Gęśla po tym, jak był nieco załamany brakiem skuteczności, pokazał jednak co potrafi. O Mietku Ożogu to nie ma co mówić, każdy wie, jaki to zawodnik. Ale tacy młodzi Tomasz Pająk czy Damian Sałek, kiedy wpuszczałem ich na boisko, też nie zawodzili. Dlatego chylę czoło przed moim zespołem. Nie zrobimy rewolucji w drużynie, bo ci, którzy wywalczyli awans, zasługują na swoją szansę w drugiej lidze. Sprawdzili się, a przed drugą ligą też nie pękają...
Strzelcy
6 - Gęśla, Jabłoński, 5 - Iwanicki, Maciorowski, 2 - Krawiec, Kusiak, Ożóg, Sałek, 1 - Drabik, Quaye, Sierżęga, Stręciwilk, Telka, Wieprzęć. _________________
| 19Stalowiak38 napisał: | | żeby nie było ja jade..ale mam pytanie w jakiev TV jest mecz? |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-06-29, 09:48 Temat postu: |
|
„Stalówka” zacznie z Polonią!
Piłkarze beniaminka drugiej ligi, Stali Stalowa Wola rundę jesienną rozpoczną meczem ze spadkowiczem z Orange Ekstraklasy, Polonią Warszawa na własnym boisku, a zakończą spotkaniem z Jagiellonią Białystok, także u siebie.
Wczoraj w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej w Warszawie dokonano losowania rozgrywek II ligi. Terminarz może jeszcze ulec zmianom.
Terminarz jesiennych spotkań „Stalówki”
1 kolejka, 29-30 lipca: Stal - Polonia Warszawa.
2 kolejka, 5 sierpnia: Śląsk Wrocław - Stal.
3 kolejka, 12-13 sierpnia: Zagłębie Sosnowiec - Stal.
4 kolejka, 19-20 sierpnia: Stal - Zawisza Bydgoszcz.
5 kolejka, 26-27 sierpnia: Ruch Chorzów - Stal.
6 kolejka, 2-3 września: Stal - Piast Gliwice.
7 kolejka, 9-10 września: Stal - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
8 kolejka, 16-17 września: Stal - Lechia Gdańsk.
9 kolejka, 23-24 września: Górnik Polkowice - Stal.
10 kolejka, 30 września - 1października: Stal - Podbeskidzie Bielsko-Biała.
11 kolejka, 7-8 października: Polonia Bytom - Stal.
12 kolejka, 14-15 października: Stal - Kmita Zabierzów.
13 kolejka, 21-22 października: Miedź Legnica - Stal.
14 kolejka, 28-29 października: Stal - ŁKS Łomża.
15 kolejka, 4-5 listopada: Kania Gostyń - Stal.
16 kolejka, 11-12 listopada: Odra Opole - Stal.
17 kolejka, 18-19 listopada: Stal - Jagiellonia Białystok.
źródło: echo dnia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
stal1938
Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 275
|
Wysłany: 2006-06-30, 07:30 Temat postu: |
|
Fabianowski chce do Stali!
Wojciech Fabianowski, 26-letni wychowanek Stali Stalowa Wola, rozwiązał umowę z pierwszoligowym Widzewem Łódź, którą podpisał... tydzień wcześniej! I niewykluczone, że piłkarz wróci do swojego macierzystego zespołu.
Wojciech Fabianowski chce wrócić do Stalowej Woli- Rozwiązałem umowę z Widzewem, nie widziałem się w tym zespole - mówi Wojciech Fabianowski, który w ostatnim sezonie grał w trzecioligowej Stali Rzeszów. - Zagrałem tylko 30 minut w sparingu, na kolejny trener Michał Probierz nie wziął mnie w ogóle. Nie wyróżniałem się, ale i nie odstawałem od innych. Ciężko, żebym wyróżniał się od razu w zespole z ekstraklasy, przychodząc z trzeciej ligi. Na dodatek ściągał mnie do Widzewa Zbigniew Boniek, a trener Probierz nie widział mnie wcześniej na oczy. Takiego błędu już więcej nie powtórzę...
Popularnemu „Fabianowi” bezrobocie jednak nie grozi. Napastnik już ma kilka propozycji z innych klubów.
- Do Stali Rzeszów nie wrócę raczej na pewno, nie będę grał w trzeciej lidze - mówi piłkarz. - Rozważam poważnie powrót do Stali Stalowa Wola, która awansowała do drugiej ligi, będę rozmawiał z trenerem Sławomirem Adamusem. Mam też oferty z innych drugoligowy
ch zespołów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-06-30, 08:06 Temat postu: |
|
"STALÓWKA" u prezydenta
Prezydent Opola po wygraniu baraży o II ligę przez drużynę Odry, obdarował ją prezentem w postaci 300 000 zł na przyszły sezon. Prezydent Stalowej Woli również pamiętał o „swoim” zespole, ale tak hojny nie był. No bo Stalowa Wola to nie Opole przecież... Skończyło się więc na gratulacjach i kolorowych albumach. – Jeżeli prezydenta Opola stać na taki gest, proszę bardzo, nas na to w tej chwili nie stać – wyjaśnił prezydent Szlęzak.
W ubiegły czwartek w sali, w której normalnie zasiadają radni miejscy, prezydent Stalowej Woli Andrzej Szlęzak przyjął piłkarzy, trenerów i działaczy piłkarskiej drużyny Stali.
– Gratuluję wam awansu do II ligi i życzę, abyście się w niej zadomowili na stałe – powiedział na początku spotkania prezydent Szlęzak. – Trochę nam nie na rękę, żeście się „pośpieszyli” z tym awansem, bowiem dopiero w przyszłym roku planowaliśmy rozpocząć modernizację stadionu, ale jakoś sobie poradzimy.
Jak stwierdził prezydent Stalowej Woli, na pewno nie uda się wyremontować i zrobić wszystkich rzeczy, które wymagane są do tego, żeby stadion przy Hutniczej był dopuszczony do II ligi, ale zapewnił, że zrobi tyle, ile będzie niezbędne, żeby piłkarze Stali mogli grać na własnym obiekcie. – Jeżeli nie uda nam się załatwić wszystkich spraw, będziemy apelować do PZPN o warunkowe dopuszczenie stadionu.
Potem prezydent Szlęzak pochwalił się, że również i on miał do czynienia z futbolem. – Może nie uwierzycie, ale byłem kiedyś dobrze zapowiadającym się prawym obrońcą. Niestety, moja przygoda z futbolem i ze Stalą zakończyła się w wieku juniora.
A potem były już indywidualne rozmowy i gratulacje. Na pierwszy rzut prezydent wywoływał do „tablicy” trenera Sławomira Adamusa, a po nim najbardziej doświadczonych piłkarzy Stali. Mieczysława Ożoga porównał do Mieczysława… Fogga, a Tomasza Wietechę do Jana Tomaszewskiego. – Kiedyś Polska miała człowieka, który zatrzymał Anglię, a my mamy teraz człowieka, który zatrzymał HEKO.
Niestety, popularnego „Balona” zabrakło w magistracie, przebywa na urlopie w USA. Prezydent Szlęzak zatrzymał się także na dłużej przy najmłodszych bohaterach drugoligowego awansu. Na przykład Kamila Gęślę pamiętał doskonale z organizowanych przez siebie, gdy był dyrektorem MOSiR, turniejów halowych im. ks. Bronisława Markiewicza.
Na odchodne Jaromir Wieprzęć wręczył prezydentowi Szlęzakowi piłkę z autografami wszystkich piłkarzy Stali, czym prawie że wzruszył najważniejszego człowieka w mieście. Najbardziej spodobał się prezydentowi podpis Lee Quaye, do którego w trakcie spotkania zwracał się kilkakrotnie, ale popularny „Oli” poza określeniem „pan Quaye” rozumiał niewiele, albo wcale… Ale przecież Nigeryjczyk nie jest od słuchania tylko od grania... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-06-30, 08:45 Temat postu: |
|
Z Lee Quaye, pochodzącym z Ghany piłkarzem Stali Stalowa Wola rozmawia Henryk Majcherl.
- Reprezentacja Ghany okazała się rewelacją pierwszej rundy mundialowych zmagań. Spodziewałeś się tego ?
- Oczywiście, zresztą jak pamiętasz już w trakcie rozmowy, którą przeprowadziliśmy pod koniec kwietnia zapewniałem cię, że Ghana będzie ''Czarnym koniem'' niemieckiego mundialu.
- Do waszej drużyny przylgnęło określenie ''Czarne Gwiazdy''. Kto był autorem tego sformułowania ?
- Nasz były premier, a następnie prezydent, Kwame Nkrumah, który w 1957 roku poprowadził Ghanę ku niepodległości. To właśnie Nkrumah na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia zwrócił się do naszych piłkarzy z następującym apelem '' Wy jesteście Czarnymi Gwiazdami Afryki. Idźcie w świat i przynieście matce Afryce zwycięstwo''. Ponadto, symboliczne czarne gwiazdy widnieją też na naszej fladze narodowej.
- Po meczu z Czechami selekcjoner Ghany, Serb Ratomir Dujković powiedział, iż zapas bielizny zabranej na mundial wystarczy mu do czwartego lipca czyli do dnia, w którym rozgrywany będzie pierwszy mecz półfinałowy...
- Oczywiście nie miałbym nic przeciwko temu, aby ''proroctwo'' trenera Dujkovicia spełniło się. Z drugiej jednak strony uważam, że zamiary trzeba zawsze mierzyć możliwościami. Jak już wspomniałem wcześniej, nasz zespół stać na nawiązanie równorzędnej walki nawet z najlepszymi, jednak jak pokazał mecz z Brazylią, w chwili obecnej nie jesteśmy w stanie pokonać tak mocnej reprezentacji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-07-13, 15:10 Temat postu: |
|
Adamus rezygnuje
„Stalówce” potrzebni sprawdzeni piłkarze
Andrzej Drachal nie znalazł uznania w oczach trenera Sławomira Adamusa i nie będzie już grał w Stali Stalowa Wola.
Fot. M. Radzimowski
Andrzej Drachal nie znalazł uznania w oczach trenera Sławomira Adamusa i nie będzie już grał w Stali Stalowa Wola.
Trener piłkarzy beniaminka drugiej ligi Sławomir Adamus zrezygnował z pierwszych piłkarzy, którzy byli testowani w dwóch grach kontrolnych.
26-letni Andrzej Drachal z Radomiaka Radom zagrał w dwóch sparingach - z Hetmanem Zamość, który stalowowolanie przegrali 0:2 oraz we wtorkowym meczu z Piastem Gliwice, który zakończył się klęską naszego zespołu 1:6. 24-letni bramkarz Mazowsza Grójec Dominik Pusek zagrał tylko w pierwszej połowie meczu z Piastem, puścił trzy gole i został zmieniony. W „Stalówce”, przynajmniej na razie, nie zagra.
- Nie może być tak, że przyjeżdżają na testy zawodnicy, których po prostu trzeba uczyć grać. Ja nie mam teraz na to czasu, dlatego zrezygnowałem z obu - denerwował się trener Adamus.
Inni nowi gracze dostaną jeszcze jedną lub dwie szanse, jeśli się nie sprawdzą, podzielą los Drachala i Puska. W piątk Stal rozegra w Straszęcinie sparing z pierwszoligową Cracovią Kraków, w przyszłym tygodniu rywalami naszego zespołu będą drużyny
Radomiaka Radom i Avii Świdnik, a ostatnim sparingpartnerem przed inauguracją rozgrywek drugoligowych będzie Janowianka Janów Lubelski. Czasu do inauguracyjnego meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała (29 lipca) jest coraz mniej, a wzmocnienie zespołu wydaje się być koniecznością.
- Druga liga to już nie przelewki i musimy dysponować silną kadrą. Nasze działania zmierzają teraz w kierunku pozyskania dwóch lub trzech zawodników. Nie takich jednak do testowania, ale już sprawdzonych, takich, którzy wyjdą do gry i nie będą bali się wziąć na swoje barki ciężaru odpowiedzialności - mówi trener Adamus.
Rozmowy przedstawicieli „Stalówki” z takimi piłkarzami już trwają, jednak ich nazwiska owiane są mgiełką tajemnicy. Piłkarze ci muszą bowiem uregulować swoje sprawy w dotychczasowych klubach. Czy wśród nich będzie były gracz Tłoków Gorzyce, a ostatnio HEKO Czermno Przemysław Pałkus? To się dopiero okaże.
www.echodnia.eu _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tomeks Niech Nas Nienawidzą Byleby Się Nas Bali

Dołączył: 09 Gru 2004 Posty: 464 Skąd: Stalowa Wola
|
Wysłany: 2006-07-14, 22:06 Temat postu: |
|
heh po tytule pomyslalem ze zrezygnowal z bycia trenerem  _________________
| 19Stalowiak38 napisał: | | żeby nie było ja jade..ale mam pytanie w jakiev TV jest mecz? |
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-07-15, 11:35 Temat postu: |
|
Porażka „Stalówki” z Cracovią
Co prawda drugoligowi piłkarze Stali Stalowa Wola przegrali trzeci sparing z rzędu, ale gra, jaką zaprezentowali, wstydu im nie przyniosła.
Stal Stalowa Wola - Cracovia Kraków 0:1 (0:1).
0:1 Marcin Bojarski 7.
Stal: Wietecha – Kusiak, Wieprzęć, Kasiak, Maciorowski – Łuczyk, Ożóg, Grzyb, Krawiec – Kaczmarek, Gęśla oraz Sierżęga, Kowalczyk, Stręciwilk, Iwanicki, Sałek, Pająk, Telka.
Cracovia: Cabaj - Radwański, Karwan, Skrzyński, Nowak – Bojarski, Magiera, Baran, Giza – Szwajdych, Bania oraz Olszewski, Rzucidło, Pawlusiński, Zimoń, Cebula, Drumlak, Suchan, Kurowski.
Udane zagrania piłkarzy ze Stalowej Woli oklaskiwała między innymi grupa tancerek i tancerzy z Małopolski, którzy podobnie jak piłkarze Cracovii, straszęciński ośrodek piłkarski im. Kazimierza Górskiego wybrali na miejsce swego zgrupowania. Tancerki najgłośniej wzdychały nie tylko wtedy, gdy piłkarze naszego zespołu byli przy piłce, ale kiedy dochodził do niej Kamil Gęśla.
Był to dobry mecz w wykonaniu Stali. Już w pierwszej minucie Tadeusz Krawiec dośrodkował w pole karne krakowian, tu do piłki wyskoczył Mieczysław Ożóg, po którego strzale głową futbolówka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Trzy minuty później padł gol dla „Pasów”, ale jego zdobywca Marcin Bojarski pomógł sobie ręką i słusznie nie został on uznany. Po kolejnych czterech minutach arbiter nie zareagował na sygnalizację graczy Stali, którzy twierdzili, iż Bojarski był na spalonym i gola uznał. Chyba jednak miał w tej sytuacji rację, bo obrońcy „Stalówki” po prostu „zaspali”. W naszym zespole zagrał 22-letni Paweł Kaczmarek, mający za sobą grę w Arce Gdynia i Turze Turek, ale swoją grą nie rzucił na kolana. Za to podobać się musiała postawa innego testowanego w Stali piłkarza, pomocnika Wiernej Małogoszcz Rafała Grzyba. Imponował sercem do gry i zaciętością. Najlepszym jednak piłkarzem „Stalówki” był Mieczysław Ożóg, szukający gry i dużo biegający. Kolejny raz pokazał, że piłkarzom w metryki zaglądać się nie powinno.
- Przegraliśmy, ale jestem zadowolony z gry zespołu. Na tle silnej Cracovii nasza gra wyglądała przyzwoicie. Właśnie z takimi przeciwnikami musimy się uczyć gry - powiedział nam szkoleniowiec piłkarzy ze Stalowej Woli Sławomir Adamus. Jemu też podobała się postawa Grzyba, a postawę Kaczmarka skomentował słowami: - Muszę jego grę dokładnie przeanalizować.
www.echodnia.eu _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BrYgAdZiStA

Dołączył: 09 Wrz 2005 Posty: 894
|
Wysłany: 2006-07-19, 15:46 Temat postu: |
|
Piłkarze drugoligowej Stali Stalowa Wola rozgrywają sparing za sparingiem, wczoraj zmierzyli się w Dębicy z trzecioligowym Radomiakiem Radom. Trener Sławomir Adamus zrezygnował z kolejnego testowanego gracza, za to może przybyć mu piłkarz rodem z Nigerii...
Radomiak Radom - STAL STALOWA WOLA 1:1 (1:0), M. Kowalczyk 30 – Łuczyk 80.
Stal: Wietecha - Kasiak, Wieprzęć, Maciorowski, Łuczyk – Kaczmarek, Ożóg, Grzyb, Sierżęga - Iwanicki, Gęśla oraz Drabik, Krawiec, Pająk, Kowalczyk, Stręciwilk, Sałek.
Drugoligowa „Stalówka” zagrała kolejne spotkanie kontrolne z Radomiakiem w Dębicy, gdzie radomianie przebywają na obozie. W naszym zespole zabrakło jeszcze awizowanego Nigeryjczyka Franka Egharevby, napastnika, który najprawdopodobniej zagra w najbliższym sparingu z Avią Świdnik w sobotę w Stalowej Woli o godzinie 11.
- Zrezygnowałem natomiast po spotkaniu z Radomiakiem z Pawła Kaczmarka, byłego gracza Arki Gdynia - mówi Sławomir Adamus, trener Stali. - Powiedzmy, że to nie było to, nie przekonał mnie do siebie. Jeżeli mamy wydawać pieniądze na nowych zawodników, to muszę być pewien do końca, że warto. Dzwoniło do nas w ostatnim czasie może ze dwudziestu piłkarzy, ale chcieli takie pieniądze, których nie zawsze są według mnie warci. Dla mnie najważniejsze, to znaleźć dobrego, lewego pomocnika. I mam takiego już na oku, z drugoligową przeszłością.
Do Stalowej Woli raczej na pewno nie wróci z HEKO Czermno wychowanek Stali Marek Drozd, który trenuje z trzecioligową Stalą Rzeszów. Na treningi Stali ma przyjechać za to bramkarz Lublinianki Lublin Karol Herda.
- Z Radomiakiem zagraliśmy fajny mecz, mieliśmy kilka fajnych sytuacji, a gola zdobył w zamieszaniu podbramkowym Grzesiek Łuczyk - komentuje Sławomir Adamus. - Jestem z niego zadowolony, natomiast co do drugiego naszego nowego piłkarza, Pawła Kowalczyka, to oczekuję od niego więcej. Bo na dziś nie ma miejsce w pierwszej „jedenastce”. Bliski gry jest u nas natomiast Rafał Grzyb z Wiernej Małogoszcz. Do kiedy chciałbym mieć ustaloną kadrę? Czas mamy do 31 sierpnia.
www.echodnia.eu _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|